Mój post po kilkudniowej nieobecności z powodu wyjazdu do Niepokalanowa, zapraszam!

Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Każdy, kto żyje i wierzy we mnie, nie umrze na wieki. (J 11, 25-26 )

Witam po dłuższej nieobecności, która była spowodowana moim wyjazdem do Niepokalanowa.
Dopiero teraz piszę, bo dziś byłem u dentysty, i dopiero po odsłuchaniu Mszy Św. mogę do Was napisać.
Miałem zrobić to wczoraj po powrocie z pielgrzymki, ale nie starczyło, mi sił na to, za bardzo byłem zmęczony, jeszcze do tego miałem kilka rozmów przez Skype, i nie udało się napisać. Czynię to dziś.
   Do Niepokalanowa, pojechalismy na zaproszenie ojca gwardiana Stanisława Piętki, mielismy pełne wyżywienie i pomoc, za darmo. Było tam pieknie. Na moim blogu, chciałem podziękować o. Gwardianowi, za okazane ciepło, i modlitwę za nas, za mnie i Andrzeja. Dziękujemy, za wszystkie książki, które dostaliśmy w prezencie od ojca, jest tego tak dużo, że całą kuchnię, mamy załadowaną, pudełkami :)
Tam w Niepokalanowie, spotkałem dawnego znajomego brata, z którym kolegowałem sie jak mieszkałem 9 lat temu, w Niepokalanowie, jest to brat Marek Gąsiorowski. Dziękujemy mu za dary, które nam dał, za figurkę Matki Bożej Niepokalanej do naszej kapliczki, oraz za piękny Krzyż Chrystusa i książki, dziekujemy stokrotnie, będziemy wraz z Andrzejem pamiętali w modlitwie za okazaną pomoc, i dary z serca. Dziekujemy, trudno to wyrazić słowami, więc czynię to przez modlitwę, jako podziekowanie za całe dobro i łaski, z tego świętego miejsca, które wybrała Maryja, przez św. Maksymiliana Marię Kolbe.
Mielismy, tam być w sobotę, a w niedzielę wracać, ale o. Gwardian, poprosił nas o pozostanie, do poniedziałku.
Tak jak widac wrócilismy szczęśliwie.
Drugiego dnia, w Niedzielę, odwiedzalismy różne Sanktuaria, jedne były otwarte inne nie.
Byliśmy w Szymanowie u Matki Bożej Jazłowieckiej, piękne miejsce, ile czuje się w tym miejscu łask, i mocy Chrystusa.
O to, figurka Matki Bozej Jazłowieckiej!
MATKO BOŻA JAZŁOWIECKA, módl sie za nami!!

Kolejnym naszym miejscem pielgrzymowania było Rokitno u Matki Bożej Rokitjańskiej, obraz był zasłoniety, ale pomodliliśmy sie chwilę, i duchowo łączyliśmy się z Cudownym wizerunkiem Matki Bożej. W sumie, to ja czczcę Jedną Matka Bożą, ale Ona ma wiele tytułów i dlatego opisuje, gdzie byliśmy, i co zobaczyliśmy. O to obraz matki Bożej z Rokitna.



Wszystkie, te Sanktuaria są, położone blisko siebie, i było blisko do Niepokalanowa. Na końcu w niedzielę, pojechaliśmy do Miedniewic, tam jest obraz św. Rodziny.
Tam wyspowiadałem sie, obraz jest maleńki, ale ile cudów i łask jest tam otrzymywanych, to jest wielka moc płynaca  z tego miejsca, uświęconego przez Boga.


Po zwiedzaniu i pielgrzymowaniu, wróciliśmy do domu pielgrzyma, gdzie na nas czekał o. Gwardian, z kolacją, zjedlismy i poszlismy spać.
Rano w poniedziałek pojechalismy do domu, po drodze przejeżdżaliśmy obok wypadku, gdzie zginął człowiek, pomodliliśmy się za niego i po odstaniu w korku, ruszyliśmy dalej. Zwiedziliśmy, jeszcze w czasie postojów, 3 miejsca i dojechaliśmy do domu. Jutro opiszę, te miejsca, gdzie byliśmy. Dziś już sił nie mam. Wysokie ciśnienie i przeżycia u dentysty, umęczyły mnie. Tak to czuję się w miarę dobrze, nie ma co narzekać, grunt to pogoda ducha i godzenie się z przeciwnościami losu i cierpieniem. Zaraz odmówię modlitwy i kładę się spać.
Dobrej nocy, życzę wszystkim... dużo szczegółów o naszej pielgrzymce, jest na naszym blogu bibloteka maryjna, poczytajcie, ja padam ze zmęczenia.
Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję o. Gwardianowi i bratu Markowi, za dary i okazane serce. Bóg zapłać.

przepraszam, za błędy ale coś nie chce mi pokazywać na blogu, jak piszę posta, czy jest np ę, ą, ś, lub inne błędy wybaczcie

Komentarze

  1. Jednym słowem mieliście bardzo udaną pielgrzymkę.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Miłość!!!

Nie lękaj się bo Ja jestem z Tobą, nie trwóż się, bom Ja twoim Bogiem. Iz.41.10

Moje Życie!!! My life!!!