Przejdź do głównej zawartości

Posty

Maryjo Pani Fatimska módl się za nami - poświęcenie naszej kapliczki

Witajcie Kochani!

ostatnio nie miałem wenny twórczej by napisać, jakoś tak źle czułem się głowa mnie bolała, byłem całkowicie rozbity...
dziś jest troszkę lepiej, dlatego mogę napisać, parę słów..
mierzyłem podstawowe badania cukier 156mg/dl ciśnienie 160/110 puls 100, trochę źle czuję się od tego ciśnienia, ale tak musi być leki dobierają lekarze, może będą skutkować...
wczoraj rozmawiałem z Dawidem chłopakiem, który stracił dwie nogi w wypadku, pogadaliśmy o protezach dziś może przyjdzie mi kosztorys protezy bo chcę zgłosić się do takiego programu PCPR Aktywny samorząd dają 20 tys. na protezę mój wkład 25 tys zł, do tego jest potrzebne 2 kosztorysy, wniosek od lekarza ortopedy lub chirurga wypełnienie dokumentów, tak planuję zrobić tą protezę w lipcu, wcześniej nie uda się, nie mam wkładu własnego... zbiórka na zrzutce idzie opornie ale trudno może coś uzbiera się, jak to może to proszę o pomoc, w zbiórce, podam kolejny raz konto i przejdę do kolejnego tematu

63 1320 1537 3842 9679 3…
Najnowsze posty

Dzień, refleksje , modlitwa i oczekiwanie na cud... jaki?? to narazie tajemnica

Witam wszystkich!!!
przepraszam że dopiero teraz w nocy piszę, ale miałem trochę zwariowany dzień..
rozpoczął się o 8mej rano, tak wcześnie wstałem, posiedziałem 2 godziny do 10 tej i jeszcze po lekach usnąłem do 12 tej, i wstałem cały rozbity...
chciałem napisać wcześniej jakiś post ale nie dawałem rady, ciśnienie rano po 8 mej 150/98 tętno 90, cukier 240 bardzo wysokie to wszystko, ale tak muszę cierpieć, innej rady nie ma, biorę leki ale słabo skutkują...
jak wstałem o 12 tej przyszła Pani Janeczka i Janek posiedzieliśmy, wypiliśmy herbatę, jeszcze dotarła Pani Wanda, modliła się przed kapliczką, bo jutro Jej poświecenie, szczegółowo to figurkę Matki Boskiej Fatimskiej, jutro Msza Święta...

Andrzej uwijał się z przybraniem figurki, teraz lśni bo solar ją oświetla, a ja widzę ją z okna...
gdy Andrzej skończył, przygotowaliśmy obiad, a potem pojechaliśmy na Msze Świętą i majówke...
wczoraj byliśmy w Janowie Lubelskim, w Sanktuarium Matki Bożej Janowskiej Królowej Różańca Świętego, sp…

Modlitwa zmienia całe nasze życie, więc módlmy się

Witam wszystkich!

Dziś już piątek, nie długo sobota, niedziela...
ja dziś dobrze się czuję, wstałem o 7 mej, miałem trochę wiadomości na facebooku, więc odpisałem, dziękuję tym wszystkim co chcą pomóc, bardzo to miłe, że jest trochę dobrych przyjaciół..
dziś ciśnienie w normie 130/94 tętno 90, cukier 107, bardzo dobry...
czuję się, jak pisałem dobrze, dużo mi pomaga rozmowa z Andrzejem, Piotrkiem, jest na razie wszystko ok...
nie wiem nie mam dziś wenny twórczej, ciężko mi idzie napisanie tego posta, ale postaram się coś napisać..
wczoraj nie pojechaliśmy do Kościoła, na Msze Św. i spowiedź, może dziś uda się, po prostu Andrzej zachorował i tak było..
dziś u nas bardzo ciepło, słońce od rana świeci, lubię taką pogodę..
w niedzielę u nas poświęcenie kapliczki, żeby tylko pogoda dopisała, ale jak będzie to trudno..
dziś 10 ty dzień Nowenny pompejańskiej, szybko leci, jeszcze nie odmawiałem modlitw za duszyczki w czyśćcu cierpiące, za raz to zrobię.
Proszę Was o jedno, módlcie się całym …

Krzyż to moje życie, więc nieśmy Krzyż z miłością i oddaniem

Witajcie!
nie wiem jak mam zacząć tego posta,
mimo ciśnienia 159/115 nie ma powodów do zmartwień..
cukier dobry 90, teraz zjadłem kolejny posiłek i wziąłem insulinę...
ostatnio byłem u neurologa z Andrzejem, skierował nas na tomografię kręgosłupa bo u mnie i Andrzeja jest dyskopatia i wiele innych zmian w kręgosłupie..
29 maja jadę do diabetologa do Ostrowca, od razu odwiedzę mamę na dzień matki, które będą 26 maja...
jedna osoba pisała że nie rozumie moich zepsutych urodzin, wyjaśniam 9 maja miałem urodziny 40 tke, tego dnia było źle, natomiast 13 maja zjechała cała rodzina moja i Andrzeja, była Msza Św. ten dzień był wspaniały, może teraz wszystko będzie jasne...
teraz Andrzej położył się, bo mu nie dobrze, mieliśmy jechać do Kościoła pewnie nici z tego bo nie jest wstanie wstać i pojechać, jak cóż jutro może pojedziemy, zobaczymy...
dziś nastrój mam lepszy, leki działają, depresje odstawiłem na bok...
dziś modliliśmy się z Andrzejem Nowenną pompejańską, odmówiłem też Koronkę do Mił…

Takie jest życie raz na górze, raz na dole...

Mam chwilkę by do Was drodzy napisać..
na początku przepraszam za błędy stylistyczne i ortograficzne ale taki mam sposób pisania, więc nie raz nie łatwo je wychwycić, ale przepraszam...
dziś wstałem 6.45 rano, nie mogłem już spać, zmierzyłem ciśnienie 140/110 tętno 126 znów arytmia
cukier 143, nie za wysoki...
tak jak wczoraj pisałem proszę o modlitwę, bo czasami jest ciężko w moim życiu, przychodzą złe chwile, i ciężko mi na duszy i ciele..
czuję że wiele osób modli się za mnie, to mi dodaje odwagi by walczyć...
tak to jest nie raz strasznie, męczą mnie złe myśli, jest mi nie dobrze, dziś rano wymiotywałem, ale tak czasami mam od wysokiego ciśnienia, złego nastroju, cukrzycy...
zbieram środki na protezę ale nic nie idzie do przodu, nikt nie chce pomóc, rozumiem to, trudno takie życie, nie gniewam się, bo nie ma o co, czasami jest się na górze raz na dole, teraz jestem na dole
przy wszystkim trzyma mnie modlitwa, i wiara, więc nie poddaję się, po prostu tak ma być
modlę się codziennie…

Proszę o modlitwę, bo potrzebuję Jej

Witajcie Drodzy!!!!

zbieram się do napisania kolejnego postu.
Dziś rano wstałem 7.15 nie mogłem spać, jak zwykle zmierzyłem cukier 132 bardzo dobry, ciśnienie 150/100 tętno 129 arytmia, ta arytmia mnie wykończy.. ale tak szybko nie poddam się...
dziś, teraz lepiej czuję się, ostatnio trochę przytyłem, bo było jedzenia a apetyt mi wrócił, jeszcze 3 tygodnie temu nic nie jadłem przez 7 dni, tylko jak insulinę przyjmowałem, brałem jeden tafelek czekolady, by cukier nie spadł...
tak czasami mam, że mam wstręt do jedzenia, ale teraz jem za trzech ha ha, ale już organizm, przyzwyczaja się do mniejszych posiłków, muszę schudnąć bo 29 maja wizyta u diabetologa, i dlatego trzeba mniej ważyć, bo Pani doktor śmieje się ze mnie...
u tej Pani doktor w Ostrowcu Św. najlepiej czuję się, jest kochającą i wspaniałą osobą, czuję się u niej jak w domu..
teraz w tle leci muzyka i relaksuję się, by by dzień był dobry, bo ostatnio było tak sobie, ale to opisywałem...
urodziny Msza Święta poprawiły mi nastr…

Życie jakie jesteś...

Siedzę i tak myślę, jak do Was drodzy napisać...
nie wiem czy dobrze odbieracie moje posty, bo nie każdy znajduje w nich pocieszenie, ulgę, ale trudno takie życie i Krzyż...
jednemu się będzie podobać drugiemu nie, taki jest los człowieka...
ja dziś jestem taki zmęczony rozbity, nic mi się nie chce, chętnie bym się położył i spał długimi godzinami, ale jak śpię w ciągu dnia jestem potem bardziej zmęczony, przecierpię to..
tak jak pisałem u mnie jest różnie raz lepiej raz gorzej..
dziś ciśnienie wysokie 184.122 tętno 143 arytmia cukier 199, zabije mnie to serce, ale jak tak ma to być trudno, łyknąłem, wziąłem pod język captopril, i spadnie na niższe...
dziś jedziemy do Bożenki na poczęstunek i Andrzej ma siać ogórki bo jest bardzo ciepło, piękna pogoda na dworze cieplej niż w domu...
razem z Andrzejem odmówiliśmy 6 dzień Nowenny....
często jest mi smutno, ale czasami dni są radosne, ale więcej tych smutnych... szkoda tylko wiara, nadzieja mnie trzyma, przy jako takim funkcjonowaniu...