Jezu, Ufam Tobie!

Jezu, Ufam Tobie!
Ja i Tylko Ja, jestem Twym pocieszycielem, dlaczego drżysz przed człowiekiem, z którym obejdą się, jak z trawą. Iz.

niedziela, 14 września 2014

Maryjo Pani Fatimska - módl się za nami grzesznymi KRZYŻU Chrystusa, bądź pozdrowiony!


Witajcie!!! 
Ja wczoraj i dziś tak sobie czułem się, czasami jest mi bardzo ciężko, skoki cukrów i ciśnienia są duże, do tego mam wielkie problemy z brzuchem, wątrobą, nerkami i jelitami... wykańczam czasami się powoli... ale trudno to mój Krzyż, jak to piszę to dziś niedziela Święto Podwyższenia Krzyża Świętego.. wpatruję się w ten Krzyż i cierpię z Bogiem.. trudno inni mają gorzej, ja nie mogę narzekać, tylko jest tak że jak jest wysoka gorączka do 40 stopni, bóle, ciężko jest, a ja tak często mam, teraz jeszcze jakieś znamiona mi wyskakują... ale nie przestaję modlić się, po Brańszczyku odnalazłem, wiarę, nadzieję, miłość i głos Boga, który mówi do mnie... Norbert - JA JESTEM!.. 
to o mnie tyle, jeszcze będę pisał co u mnie... przepraszam Was że rzadko piszę o sobie, ale teraz postaram się częściej to robić... czytajcie bloga, mówcie innym o nim, proszę o to skromnie i módlmy się uwielbiając KRZYŻ W NASZYM ŻYCIU.
 
a teraz o wczorajszym dniu Święto Matki Bożej Fatimskiej.

Wczoraj była sobota, dzień poświęcony Maryi, ale też i dzień Jej 5 objawień w Fatimie, dziś dzień Matki Bożej Fatimskiej. Ona w Fatimie prosiła odmawiajcie Różaniec i pokutujcie za grzechy Swoje i całego Świata. Maryja Fatimska przyniosła przez troje pastuszków bł. Franciszka i Hiacyntę... i parę lat temu zmarłą siostrę Łucję, orędzia i 3 Tajemnice Fatimskie. Świat poznał Tajemnice i musimy zrozumieć, jedno tylko, post, pokuta i Różaniec może uratować cały Świat, przed zniszczeniem.
Maryja nas prosi i błaga, módlcie się w każdym czasie, módlcie się na Różańcu Świętym... módlmy się.
Pani Fatimska Kochana Mamusiu, otocz Płaszczem Swej Macierzyńskiej Miłości, cały Świat, grzeszników, którym sam jestem, opiekuj się tymi którzy odpowiadają na Twe Słowa w Fatimie... i chcę Ci podziękować za wszystko, za opiekę, miłość... bądź z nami cały czas chroń i osłaniaj przed atakami szatana...
Pani Fatimska - módl się za nami grzesznymi!
 
 
13 września 1917 - piąte objawienie się Matki Bożej

13 września 1917. Kiedy zbliżyła się godzina, przeciskałam się z Hiacynta i Franciszkiem przez tłum ludzi, który nam ledwo pozwalał przejść. Ulice były pełne ludzi. Wszyscy chcieli nas widzieć i rozmawiać z nami. Tam się jeden drugiego nie bał. Wiele osób, nawet zacne panie i panowie przeciskali się przez tłum, który nas otaczał. Padali na kolana przed nami, prosząc, byśmy Matce Bożej przedstawili ich prośby. Inni, którzy nie mogli się do nas dostać, wołali z daleka:
- „Na miłość Boską, proście Matkę Boską, żeby mi wyleczyła mego syna kalekę".
Ktoś inny wołał:
- „Niech wyleczy moje niewidome dziecko". A znowu inny:
- „A moje jest głuche". I znowu inny:
- „Niech mi przyprowadzi z wojny do domu mego męża i mego syna".
- „Niech mi nawróci grzesznika".
- „Niech mnie uzdrowi z gruźlicy" itd.

Tam ukazała się cała nędza biednej ludzkości, niektórzy krzyczeli z drzew, inni z muru, na którym siedzieli, aby nas zobaczyć, gdy przechodziliśmy. Jednym obiecując spełnienie ich życzeń, innym podając rękę, aby mogli się podnieść z ziemi, mogliśmy się dalej posuwać dzięki kilku mężczyznom, którzy nam torowali drogę przez tłum.
Kiedy teraz czytam w Nowym Testamencie o tych cudownych scenach, które się zdarzały w Palestynie, kiedy Pan Jezus przechodził, przypominam sobie te, które jako dziecko mogłam przeżyć na ścieżkach i ulicach z Aljustrel do Fatimy do Cova da Iria. Dziękuję Bogu i ofiaruję Mu wiarę naszego dobrego ludu portugalskiego.
Myślę, że jeżeli ci ludzie na kolana padali przed trojgiem biednych dzieci, jedynie dlatego, że z miłosierdzia Bożego doznały łaski rozmawiania z Matką Boską, to co by dopiero robili, gdyby widzieli przed sobą samego Jezusa Chrystusa? Więc dobrze, ale to wszystko do tego nie należy. Było to raczej poślizgnięcie się pióra w tym kierunku, do którego właściwie nie zmierzałam. Cierpliwości, znowu coś zbędnego! Nie usuwam jej jednak, aby nie niszczyć zeszytu.

Doszliśmy wreszcie do Cova da Iria koło dębu skalnego i zaczęliśmy odmawiać różaniec z ludem. Wkrótce potem ujrzeliśmy odblask światła i następnie Naszą Panią nad dębem skalnym.
- „Odmawiajcie w dalszym ciągu różaniec, żeby uprosić koniec wojny. W październiku przybędzie również Nasz Pan, Matka Boża Bolesna i z Góry Karmelu, św. Józef z Dzieciątkiem Jezus, żeby pobłogosławić świat. Bóg jest zadowolony z waszych serc i ofiar, ale nie chce, żebyście w łóżku miały sznur pokutny na sobie. Noście go tylko w ciągu dnia".
- „Polecono mi, żebym Panią prosiła o wiele rzeczy: o uzdrowienie pewnego chorego i jednego głuchoniemego".
- „Tak, kilku uzdrowię, innych nie. W październiku uczynię cud, aby wszyscy uwierzyli".

I zaczynając się wznosić, znikła jak zwykle.

MÓDLMY SIĘ ZAWSZE I RATUJMY ŚWIAT ORAZ ZATWARDZIAŁYCH GRZESZNIKÓW BY NAWRÓCILI SIĘ!



Koronowany Obraz Matki Bożej Fatimskiej z Turzy Śląskiej w diecezji katowickiej
 

Pani Fatimska - módl się za nami, bł. Hiacynto i Franciszku - wstawiajcie się za nami 


 Fatima Portugalia miejsce Objawień.

                              

                                               KRZYŻ CHRYSTUSA I NASZ KRZYŻ ZBAWIENIA





 
Módlmy się zawsze, pamiętajmy o tym.......

niedziela, 7 września 2014

Miłość Matki w Bożym Miłosierdziu wspomnienia


"Jam Matka pięknej miłości" Syr 24,24-Wlg.

Boże, ześlij Swego Ducha, bym to co napiszę, było pomocne do zbawienia wszystkich czytających, ten post i dla tych, którzy o nim będą słyszeli i ich serca zmienią się, pod wpływem Twej wielkiej... łaski.
Dziś pierwsza sobota miesiąca, Dzień Maryi, radujmy się w Jezusie Synu Bożym, w łasce Trójcy Przenajświętszej, wraz z Maryją, Ukochaną Matką wszystkich ludzi i ze wszystkimi świętymi, którzy orędują przed Bogiem za nami słabymi, grzesznymi.
Pragniemy przyjąć w ten dzień, oraz każdy dzień naszego ziemskiego życia, tę łaskę z góry, która daje owoce zbawienia i uświęcenia.
Chwalmy Pana za Jego nie zgłębione Miłosierdzie, Chwalmy i dziękujmy, że Swoją Przenajdroższą Krwią, zbawia nas i chce byśmy zamieszkali w Niebie.
Ja bardzo się raduję, że Jezus powiedział, że ..w domu Ojca mego, jest mieszkań wiele, pójdę i przygotuję Wam miejsce... oraz że powiedział św. Faustynie te słowa

Na drugi dzień po Komunii św. usłyszałam głos: - córko Moja – patrz w przepaść
miłosierdzia Mojego i oddaj temu miłosierdziu Mojemu cześć i chwałę, a uczyń to w ten sposób – zbierz wszystkich grzeszników z całego świata i zanurz ich w przepaść Miłosierdzia Mojego. Pragnę się udzielać duszom, dusz pragnę – córko Moja. W święto Moje – w święto Miłosierdzia, będziesz przebiegać świat cały i sprowadzać będziesz dusze zemdlone do źródła miłosierdzia Mojego. Ja je uleczę i wzmocnię.
(Dz. 206)

Ufajmy, że i dla nas wszystkich grzesznych znajdzie się miejsce w Sercu Miłosiernego Boga, dlatego przez wstawiennictwo Maryi, Mamy Naszej, zanośmy prośby i błagania, by Jezus nas uświęcił, umocnił i dał po śmierci łaskę mieszkania w Niebie.
Prośmy o to, módlmy się gorąco.
Ja codziennie, o wszystkich czytających to co piszę, za cały Brańszczyk, gdzie Niebo styka się z Ziemią, gdzie jest Drabina Jakubowa, oraz za wszystkich z forum Miłość i Miłosierdzie Jezusa, pamiętam w swoich nikłych modlitwach, zanoszę je przed tron Boży, byśmy wszyscy, byli po zakończeniu ziemskiej wędrówki w Niebie, ciesząc oczy, oglądaniem Boga twarzą w twarz, który mówi JA JESTEM!
Radujmy się, i prośmy Jezusa, by nam przygotował miejsce, i zabrał do siebie, kiedy przyjdzie czas.
Maryja, oręduje za nami, ja codziennie czuję Jej obecność, Ona nas kocha bezgraniczną miłością, otwórzmy Jej i Jezusowi, Swoje Serca, by przyszli i zamieszkali w nas, na zawsze.
Chciałbym bardzo, by wszyscy, którzy wejdą na Drabinę Jakubową, odmawiali Różaniec, oraz taką modlitwę jak Nowenna Pompejańska, trudna ta modlitwa, ale ile łask spływa od Maryi i Jezusa, na tych co ją odmawia i prosi z pokorą.
By odnaleźć tę Nowennę, wystarczy wpisać Nowenna Pompejańska, a tam będzie jak ją odmawiać.
Ja często z Andrzejem, ją odmawiamy i z pokorą powiem Wam, Maryja nigdy nie odmówiła mi tego o co prosiłem, jeśli było zgodne z wolą Jezusa, bowiem tylko Jezus zsyła łaski dla naszego zbawienia i On wie co dogodne jest dla nas w życiu.
Polecam tę Nowennę.
Kochani z Brańszczyka, Kochani wszyscy, módlmy się i czekajmy cierpliwie, nie długo spotkamy się w tamtym pięknym miejscu.
Będziemy modlić się, śpiewać Bogu, tańcząc i wychwalając Jego imię JA JESTEM!
Módlmy się za księdza Dyrektora Janusza Nowaka, za Wice-Dyrektora Łukasza Mikołajczyka, by wszelkie prace jakie podejmą w Brańszczyku, były na chwałę Boga i byśmy po przyjeździe, zawsze czuli tam obecność Boga i Nieba.
Bardzo tęsknię za Wami, Andrzej też, mimo że też nie ma nogi, wiele pomógł mi w życiu, przyjął mnie z jego śp. tatą do swego domu, gdy moje życie legło w gruzach.
Nie chcę tu nikogo osądzać, może i ja popełniłem błąd, ale ja nie wybierałem świadomie bycia niepełnosprawnym, także Wy Kochani podopieczni.
Na to pytanie, jak to się stało, trudno odpowiedź, pozostaje nam ufność w Boże Miłosierdzie, że z naszego cierpienia wyjdzie dobro, dla nas i dla biednych grzeszników.
Kocham Was Miłością bliźniego, Kocham Was wolontariusze za Wasze ciepłe słowa, wsparcie, za dobro, miłość, poświęcenie… dużo dawaliście z siebie, za co Bóg Was wynagrodzi.
Módlmy się Kochani, wszyscy by na następny rok znalazło się dużo wolontariuszy, na 6 turnusów, by Jezus, Maryja, natchnęli serca tych wybranych osób, by byli naszymi opiekunami w Brańszczyku. Módlmy się, Maryja w tej modlitwie nam pomoże.
Jeszcze błagam, módlmy się Różańcem, oddawajmy Maryi, nasze troski, zmartwienia, choroby.. oddawajmy i kochajmy Ją, bo Ona Nas kocha bezgranicznie, wraz z Swym Synem Jezusem.
Ja codziennie w modlitwach pamiętam o Was, modlę się by wszyscy byli zbawieni.
Pamiętam o Was Kochani z Brańszczyka, oraz z forum Miłość i Miłosierdzie Jezusa, którzy bardzo wiele mi pomagacie i mam prośbę pamiętajcie w swoich modlitwach o mnie, o Andrzeju Godziszewskim, który tak wiele mi dobra okazał, i bardzo wiele pomógł, o mojej rodzinie, niech Maryja, wyjedna nam wszelkie łaski, byśmy doszli do tronu Boga.
Jest wiele spraw, zmartwień w moim sercu, i chciałbym by Jezus to wszystko co złe jest poprawił, uświęcił i przemienił.
Codziennie modlę się Różańcem i niedługo zacznę Nowennę Pompejańską bowiem Maryi zawierzyłem Swoje życie i do Niej należę cały.
Chwała Bogu, że dał nam Matkę o pięknej miłości. Jezu, wspomagaj nas swymi łaskami, przez wstawiennictwo Twojej i naszej Mamy - Maryi.
Trwajmy w Bogu i módlmy się, a świat stanie się piękniejszym, niż teraz jest, tego dokona łaska Pana Boga, który mówi po imieniu do każdego z Was …. JA JESTEM! Drabina Jakubowa jest koło Was wejdzie i zachwyćcie się Bogiem, bo On jest Samą Miłością.
Jezu, Ufam Tobie!

Wasz brat Norbert.

                                               Adoracja i Uwielbienie w Brańszczyku.



                                        
                                  Moje tańce w Brańszczyku :) ha ha jakoś udało się



 Zdjęcie grupowe Brańszczyk, ujęcie trochę mi twarzy ucięło :) Andrzej w zielonej podkoszulce wniebowzięty ha ha :)




 Ja z Andrzejem, na turnusie, podczas słuchania, Andrzej bardzo wiele mi pomógł w całym moim życiu. Chciałem mu podziękować na blogu i osobiście też - DZIĘKI ANDRZEJ!




 Zdjęcie grupowe wszystkich uczestników 4 turnus Brańszczyk - ZAPRASZAMY NA 2015 ROK, NA 6 TURNUSÓW



                                                    Msza Święta Brańszczyk





                                     Ja z Pawłem, podczas służenia do Mszy Św. Brańszczyk.



                                                             
                                                            JEZU, UFAM TOBIE!


                      
                   Mamo Nasza Maryjo - módl się za nami grzesznymi, prosimy o to i błagamy.



 Matko Boża Pompejańska pomagaj nam odmawiać Nowennę Pompejańską, módl się razem z nami.
 
 
 
link do Nowenny Pompejańskiej http://pompejanska.rosemaria.pl/
podam link do Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa http://mimj.pl/
 

sobota, 6 września 2014

Rakolekcje w Brańszczyku - Świadectwo


Dla słabych stałem się jak słaby, by pozyskać słabych. Stałem się wszystkim dla wszystkich
(1 Kor 9,22 )


Witajcie moja refleksja po Brańszczyku 4 turnus.

Nie odważyłem się, chociaż pragnąłem tego w sercu, na ostatniej Mszy Świętej powied...zieć jak przeżyłem rekolekcje, więc teraz postanowiłem napisać co czułem przez te dni.

Na początku nie mogłem zaaklimatyzować się, nie moc, brak sił, nie chęć przyjazdu, robiła swoje, nie miałem na nic siły. Codzienna Msza Święta pomagała mi, konferencje, rozmowy, modlitwy zaczęły otwierać mnie na miłość Bożą i bliźniego. po kilku dniach odezwałem się do pierwszych wolontariuszy i zapoznałem się z nimi, później przyszedł czas by gadać z osobami chorymi, podopiecznymi, niektórzy nie mówią, są leżącymi na wózku, ja przy nich byłem tzw. zdrowy, mimo chorób które mam, a tyle razy narzekałem, a inni cierpią gorzej. Kochani podopieczni Bóg jest z Wami, ze mną, z tymi którzy cierpią, z tymi którzy pomagają cierpiącym… W każdym człowieku, jest sam Jezus, musimy tylko dokładnie przyjrzeć się i w duszy poznamy Chrystusa w każdym człowieku. W czasie turnusu, podczas kazania, nie raz były łzy, sam chociaż nie potrafię płakać, to jednak łezka popłynęła mi po policzku. Cierpiałem, ale czułem obok siebie Maryję, która przytulała mnie i Was wszystkich. Ona jest naszą Mamą, a Mama jest przy dziecku. Najważniejsze w tym płaczu, był sam Bóg – Zbawiciel świata. On wtedy mówił do nas, mówił w naszej duszy i przez słowa Kapłana.

Poznałem piękne osoby , księży, nowicjuszy, postulantów, kleryków , wolontariuszy, podopiecznych, są oni Aniołami Brańszczyka. ja miałem swojego opiekuna Bartka, wspaniale było. Nie będę tu wymieniał z imienia każdego, bo mogę kogoś pominąć, piszę do Was wszystkich do każdego z Was.
Na rekolekcjach, odnalazłem sens modlitwy, spowiadałem się, miałem też rozmowę z księdzem Łukaszem dyrektorem, piękne to było.
Dwa razy, za mnie, była Msza Św. jedną sam zamówiłem, druga nie wiem od kogo była, prawdopodobnie ks. Łukasz dyrektor postanowił ofiarować Msze Świętą, za nas mnie i Andrzeja i innych podopiecznych, lub ktoś anonimowy . Dziękujemy za ten wielki dar modlitwy.

Były tam śpiewy, modlitwy, adoracje, co mnie umacniało i pomagało. Kochałem to i kocham.

Przed Brańszczykiem prawie nie modliłem się, teraz codziennie modlę się i cały czas w uszach, słyszę piosenki religijne śpiewane w Brańszczyku.
Stan nie raz beznadziejności, nadal trwa ale czasami jest lepiej, w Brańszczyku nie mogłem spać budziłem się 4, 5 rano, więc brałem Różaniec i modliłem się.
Tęsknię za modlitwą, Kaplicą, za Wami wszystkimi... była tam taka cisza, spokój, piękne rozmowy, zabawy... teraz jest szara rzeczywistość, ale odnalazłem drabinę Jakubową w Brańszczyku i tu u mnie w domu, Ona jest tam gdzie my jesteśmy, i co najważniejsze odnalazłem i zobaczyłem Boga który mówi do mnie, po imieniu, jak do Mojżesza Norbert - JA JESTEM.
Bóg kocha mnie. KOCHA WAS WSZYSTKICH I PAMIĘTAJCIE MÓWI DO WAS PO IMIENIU. Wejdźcie na Drabinę Jakubową, wraz z Aniołami, bo nimi jesteście i zobaczcie Kochani Boga.

Tęsknie za Wami, ale jestem podłączony kablem modlitwy z Brańszczykiem, i to mnie umacnia, że jak wola Boga pozwoli spotkamy się jeszcze raz w następnym roku w Brańszczyku i staniemy się Aniołami tego przepięknego miejsca gdzie Niebo łączy się z Ziemią.

Czuję w sobie Waszą modlitwę.

Dziękuję Wam wszystkim i jeszcze proszę o modlitwę za mnie, Andrzeja za moją biedną rodzinę, by nawróciła się, by odnalazła Boga, który też do nich mówi po imieniu, by ten głos usłyszeli – JA JESTEM. Proszę skromnie o to.

Z Bogiem Norbert.

Świadectwo to nie tylko kieruję do osób z Brańszczyka, ale do Was Wszystkich drodzy czytających bloga, ja dawno nie pisałem bo choroba na którą choruję przeszkadza mi w funkcjonowaniu, Brańszczyk złą passę przerwał, ale znów wszystko zaczyna się od nowa.. proszę Was czytających bloga o modlitwę w moich wszystkich intencjach bo to Świadectwo kieruję do wszystkich i proszę módlmy się, a wszystko zmieni się.
DZIĘKUJĘ na dole parę zdjęć z turnusu.

                                                     Msza Święta w Brańszczyku, 4 turnus.



                                                  Msza Święta w Brańszczyku, 4 turnus.




                                                       Msza Święta w Brańszczyku, 4 turnus.



              Nasze zdjęcie grupowe 4 turnusu w Brańszczyku, zapraszamy na turnusy w 2015 roku.





Ja z Andrzejem, który pomagał mi bardzo i był też na turnusie, ja miałem swojego opiekuna Bartka za co mu dziękuję, za wszelkie dobro i pomoc.




                                                                       Msza Święta radość i uwielbienie 


BRAŃSZCZYK ZAPRASZAM BY TAM POJECHAĆ na fb wpisać wystarczy wolontariat w Brańszczyku, polubcie stronę, może jakiś nowy wolontariusz pojawi się, byłoby miło. 
pozdrawiam 

Z Bogiem!

piątek, 24 stycznia 2014

W Chrzcie wiary, stałeś się dzieckiem Boga.

Witajcie!
Dziś napiszę parę słów, o Chrzcie wiary, z którego narodziliśmy się jako dzieci Boga.
Chrzest nasz jest, pierwszą drogą do Nieba, jesteśmy wtedy włączeni w dzieło Kościoła, oraz to, że wtedy stajemy się Dziećmi Bożymi.
W czasie Chrztu Trójca Przenajświętsza, dotyka, przytula Nas.
Nasza Mama Maryja, jest z nami, i opiekuje się.
Od tej pory, gdy wzrastamy Bóg Wszechmogący, Maryja - Pani Różańcowa, i całe orszaki świętych, pomagają nam iść ścieżką wiary, nadziei, i miłości.
Nie bez przyczyny napisałem ten tytuł Maryi, bowiem dzięki odmawianiu Różańca, jesteśmy zjednoczeni z Bogiem Miłosiernym, jednak wtedy bardzo atakuje szatan, bo nienawidzi tej modlitwy.
Modlitwa Różańcowa, Nowenna Pompejańska, to modlitwy prowadzące do Nieba.
Maryja nam pomoże tam trafić, tylko najpierw, jako Dzieci Boże zrodzone z Chrztu Świętego, musimy zaufać Jezusowi Miłosiernemu, poczuć co to Jego Krzyż i przyjąć Go, prosząc by był z nami i pomógł nam Go nieść.


Jezu, zmiłuj się nad nami,
Pomóż nam, dojść do Ciebie, Drogą  wiary, prawdy i miłości, bo jesteśmy Twymi dziećmi, zrodzonymi z Chrztu Świętego.

Maryjo Pani Różańcowa, przez odmawianie Różańca Świętego, odnów w nas przyrzeczenia Chrztu Świętego, i wyproś u Jezusa, dar Nieba i radość wiekuistą. Błagamy i prosimy my grzeszni.



Maryjo ratuj, bo giniemy!

Polecam też odmawianie Nowenny Pompejańskiej, podam link, jak ją odmawiać.

Nowenna Pompejańska

Polecam stronę Biblioteki Maryjnej na której Andrzej opisuje Sanktuaria Maryjne Europy i Polski.
Biblioteka Maryjna

Na koniec podam muzykę oraz przepraszam za błędy.

Piękna pieśń Maryjna. Miłego słuchania.

pozdrawiam Norbert.

czwartek, 23 stycznia 2014

Dziękuję za wytrwałość i miłość Bożą.

Witam Kochani po długiej nieobecności
Chciałem przeprosić że nie pisałem, ale mój stan zdrowia ogólnie, nie daje mi na to zgody.
Po prostu kiedy i ile dam rady napiszę, teraz chwilę po będę z Wami, i podziękuję.
Dziękuję tym, którzy czytają mojego bloga, mimo mojej nieobecności.
Dziękuję osobom, które mnie w modlitwie wspierają. Teraz Duch Św. nakazał mi to wszystko napisać, i podziękować, by inni poczuli że jestem z Wami, a nie unikam bloga, tym bardziej, że to jest ewangelizacja.
Namawiam wszystkich do odmawiania Nowenny Pompejańskiej, pięknej modlitwy, ja razem z Andrzejem opiekunem, od 8 dni, ją odmawiamy, i moje serce, zaczyna bić dalej do Jezusa, Maryi, i świętych.
Jak wszystko poukłada się w moim życiu, problemy, to bardzo wiele i często będę pisał.. ok :)
Jeszcze jednego nie napisałem, chciałem Wam życzyć obfitości łask, w Nowym Roku 2014.
Będąc na blogu, chciałbym, podziękować bez imiennie, Pani, która mi pomogła, przekazując w bibliotece w Wysokim, pomoc... ta Pani, czytając to, wie że o nią chodzi... chciałem Jej i Wam, wszystkim życzyć wytrwałej modlitwy i darów od Boga Miłosiernego.
Ostatnio jeszcze wspomnę, mimo kłopotów z samochodem, odwiedziliśmy Sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej w Rozwadowie, gdzie Cudowny Obraz Matki Bożej będzie koronowany 25 maja b.r.

Dziękuję wszystkim za dobro i serce i modlitwę.





Przy okazji chciałem Was prosić o jedno rozpoczął się rok składania rozliczeń podatkowych, prosiłbym o
przekazanie 1% podatku lub darowizny na moje subkonto, wspólne z opiekunem, ostatni rok zbieramy na nasze protezy. Dziękuję tutaj link do mojej strony w fundacji.

darowizny można też przekazywać na konto 97 2490 0005 0000 4000 1528 8114
SWIFT  ALBPPLPW






Jeśli ktoś ma pytania i chęć pomocy w inny sposób można pytania kierować
na email:

niedziela, 29 września 2013

O cuda, cuda nie pojęte....


   Dziś niedziela, kolejny dzień zmagań, ale nie poddaję się, jest dobrze, nie trzeba narzekać.
Rano troszkę gorzej czułem się, od godz. 9 tej, teraz troszkę polepszyło się, i jestem wstanie napisać posta, bardzo Was drodzy przepraszam za błędy, i za to, że nie piszę jakiś, jak wcześniej zaznaczałem, postów pięknych intelektualnie, cudownych, nie wiadomo jakich, po prostu ja piszę to co czuję, jak u mnie jest i co przynosi mi ukojenie... nie opowiadam jakiś historii, np. o filmie ( ale czasami pewnie opiszę ), ale staram się prostym językiem, dotrzeć do dużej rzeszy czytelników, do grzeszników, którym sam jestem, to moje zadanie, zadanie tego bloga.
Ja w ostatnich miesiącach, po prostu źle czuję się psychicznie, i to wszystko powoduje, że nie piszę o śmiesznych rzeczach, jestem w takim stanie, i nie potrafię nic w tym zmienić, po prostu, modlitwa, nadzieja, wiara, wierzę, że to zmieni się, i nastąpi cud..
Niedawno odmówiliśmy z Andrzejem, Koronkę do Miłosierdzia Bożego, oraz Różaniec Św., oraz odsłuchaliśmy przez internet Mszy Św., bowiem nasz samochód, jest tak stary, że odmawia posłuszeństwa, i stąd nie mogliśmy pojechać na Msze w naszym kościele, gdzie jest u nas dziś odpust, związku z świętem Michała Archanioła. Szkoda, ale ja 3 km, i Andrzej nie przejdziemy, a busów dziś w niedzielę nie ma... takie życie... czasami wszystko sypie się, ale liczę na cud, że to wszystko zmieni się, na lepsze.
Związku z świętem Archaniołów, Michał, Rafała i Gabriela, składam wszystkim, o tych imionach, najlepsze życzenia, dodam też modlitwę, do Michała Archanioła, o to ona...


Święty Michale Archaniele! Wspomagaj nas w walce, a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne złe duchy, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen.


Wszystkiego najlepszego z pamięcią w modlitwie..

Miłego wieczoru Norbert

sobota, 28 września 2013

Kolejne zmagania, ale próbuję nie poddawać się, będzie po prostu dobrze, w to wierzę... wiara trzyma mnie przy życiu.

Witam, po jednym dniu, nie pisania posta, które spowodowane było tym, że wczoraj dopiero na późny wieczór wróciłem, i byłem strasznie zmęczony, i nie miałem sił, na pisanie.
Wczoraj byłem u 3 lekarzy i u fryzjera, jeden lekarz zlecił badania, bowiem mam problemy z żołądkiem i jelitami, boli mnie to wszystko, jestem zmęczony, trudno mi jeść, brak apetytu, jak coś zrobię to zjem, ale tak to nie mam ochoty, przez ostatni miesiąc schudłem 5 kg., tak to wygląda, ale trudno trzeba żyć, innej rady nie ma... modlitwa trzyma mnie, przy funkcjonowaniu.
U innych lekarzy, dostałem stos recept do wykupienia, to koszt prawie 700 zł, trudno jakoś zdobędę kasę, bo przyznam się, przez leczenie nie mam pieniędzy, większość idzie na opłaty, i leczenie... do tego samochód non stop psuje się i ponosimy duże, jak mamy, koszty, może taka wola Boga, byśmy znów, jakoś poruszali się bez samochodu, ale tu gdzie mieszkam, to trudne, bez dobrej protezy, po prostu nie ma prawie kursów by 3 km, dostać się do miasteczka, a ja takiego dystansu, nie pokonam, opiekun także.
  Zostaje nam modlitwa, że przyjdzie jakaś pomoc, nawet oprócz subkonta, nie wiem, gdzie prosić, i szukać pomocy... tutaj na blogu, też trudno by ktoś słowem, czynem pomógł, bo każdy ma ciężko, ja wszystko to rozumiem, ludzie mają własne sprawy, by zajmować się innymi.
Kończę te smutne opowiadania, nie chcę nikogo zmuszać...
lepiej porozmawiać o nadziei, ona umiera ostatnia, i tego trzymam się.
Nawiązując do ostatniego posta, dziś też podam modlitwę o uzdrowienie wewnętrze, mi też przyda się, mimo, że codziennie modlę się, ale tyle tych spraw na głowie, problemów, że ciężko, przejść takie uzdrowienie, może Wam kochani, to się uda, i nastąpi uzdrowienie, i wrócicie do Boga, który Kocha Was takimi jakimi jesteście, z wadami, grzechami, talentami... pamiętajcie o tym, w tej modlitwie i innych, które ukochaliście.
Polecam Was codziennie w mojej modlitwie, Was przyjaciół wirtualnych, mimo że nie spotykamy się na żywo, czuję Waszą obecność.
Także polecam grupę fb, która modli się za nas, o Was wszystkich, też pamiętam, w mojej skromnej modlitwie.
Proszę Was o jedno zanim, zamieszczę modlitwę, dziś dowiedziałem się, że moja przyjaciółka miała poważną operację, proszę o modlitwę za nią, ma na imię Małgorzata... DZIĘKUJĘ.
o to modlitwa od Pani Krystyny....

Modlitwa o uzdrowienie relacji w rodzinie:

Może nie zawsze układało się dobrze w Twojej rodzinie: z rodzeństwem, z rodzicami czy może z dziadkami. Jeżeli nazbierało się w Tobie wiele obciążających uczuć, złych słów, lekceważenia, złości czy niechęci, to zacznij odmawiać poniższą modlitwę:

      Duchu Święty, potrzebuję Twojej pomocy. Przyjdź do mnie i oświeć mnie. Proszę Cię o uzdrowienie naszego życia rodzinnego. Pomóż nam przebaczyć sobie wszystko, co nas zabolało. Zobacz nasze rany i ulecz je. Uwolnij nas od przykrych uczuć i niedobrych doświadczeń. Pomóż nam, Duchu Święty, otwierać się na siebie nawzajem. Naucz nas akceptować siebie takimi, jakimi jesteśmy. Przytul całą moją rodzinę do Bożego Serca. Przynieś nam wszystkim wewnętrzne ukojenie. Ogarnij nas swoją nieskończoną miłością. Prowadź nas drogą zgody, zrozumienia i przebaczenia. Amen.

 pozdrawiam Norbert...

czwartek, 26 września 2013

Uzdrowienie wewnętrze, otwarciem się na działanie Boga, bowiem jesteśmy Jego dziećmi, które zbłądziły...



    U mnie dziś pogoda, beznadziejna, od rana, pada, w związku z chyba niskim ciśnieniem, od rana boli mnie głowa... dlatego dopiero teraz piszę, wcześniej leczyłem ból głowy, okładami, spaniem..
Do tego, mam problemy z jelitami, nerwicą, przez to łykam wiele proszków, to wszystko odbija się na moim żołądku, i mam problemy... dziś miałem ciśnienie 190/153, bardzo wysokie, trudno... czuję, że moje chyba życie może kończyć się... mam wiele dolegliwości, pełno pastylek by łykać, i to wszystko powoduje, że mój organizm, wyniszcza się... jakoś to będzie, inni mają gorzej, są w śpiączce, leżący, i nie poddają się, ja też... życie takie jest... jedni mają je dobre, inni borykają się z problemami...
Dziś chciałem, w miarę mojej ewangelizacji, przedstawić Wam jedną nowennę do uzdrowienia wewnętrznego i zranień, przysłaną Andrzejowi, przez Panią Krysię, za co ja Jej z serca dziękuję.
Jest to wspaniała modlitwa, nowenna, która ukazuje każdemu, że w jakimś okresie Jego życia, dostąpił zranień, które do tej pory, powodują, że trudno, jest tej osobie zbliżyć się do Boga, Naszego Taty, który, chce nas objąć i uściskać... a my przez zranienia, nie potrafimy do Niego się zbliżyć, modlić... coś nas oddala od Niego, a nie wiemy - co, może ta nowenna, pomoże Wam otworzyć się na Miłość Bożą i na Jego opiekę.
Módlmy się za wszystkim bliźnich zranionych, za dusze w czyśćcu cierpiące, za cały świat.. pokutujmy, i oddawajmy się Bogu.




Nowenna uzdrowienia

Autor: Dorota Skibińska

Być może odbyłeś już wiele rekolekcji, przeżyłeś kilka modlitw wstawienniczych, a wciąż czujesz, że coś przeszkadza ci w relacji z Bogiem i wymaga uzdrowienia?

 
Dlatego zapraszam cię do odmawiania szczególnej nowenny...

Ten sposób modlitwy uzdrowienia jest od wielu lat znany w kręgu obrońców życia jako Krucjata Eucharystyczna. W latach 80’ rozpoczęła ją Wiesława Kowalska, animatorka duchowej adopcji z Warszawy. Modlitwa ta jest prosta, ale wymaga cierpliwości i czasu. Trzeba poodcinać to, co cię oddala od Chrystusa, aby szatan nie manipulował dłużej twoimi zranieniami i kompleksami. Bóg może przenikać w twoją przeszłość, aby ją uzdrawiać, dlatego warto Mu oddać swoje życie. Dzięki Jego łasce będziesz mógł pojednać się z Nim, z samym sobą i z osobami, które cię skrzywdziły.

 

DROGA Z GRZECHU DO WOLNOŚCI

Krucjatę modlitwy za swoje życie rozpocznij od dobrej spowiedzi, a jeśli chcesz – poproś także swoich bliskich o wstawiennictwo. Odtąd codziennie będziesz uczestniczył w Eucharystii w następujących intencjach:

 

■Przez 4 dni módl się kolejno za 4 pokolenia twoich przodków, powierzając ich Bożemu miłosierdziu. Ofiaruj cały dzień w ich intencji – modlitwę, cierpienia i wszystko, co ten dzień przyniesie. Przyjmij Komunię świętą w ich intencji i proś, by Bóg przerwał łańcuch grzechów międzypokoleniowych – aby grzechy twoich przodków nie wpływały na twoje zachowania, powodując problemy, skłonność do nałogów itp.

 

■Kolejne 9 dni ofiaruj za 9 miesięcy, które spędziłeś w łonie matki. Świadomie zaproś Boga do swojego życia od chwili poczęcia. Nie wiesz wprawdzie, czy byłeś chciany przez rodziców, ale Bóg ciebie pragnął i dlatego jesteś. Każdego kolejnego dnia nowenny powierzaj Mu kolejny miesiąc swojego życia. Przyjmij każdego dnia Komunię świętą i módl się za siebie, swoich rodziców i wszystkie trudne wydarzenia z tamtego czasu, o których wiesz – np. że począłeś się przed ślubem rodziców, że nie byłeś dzieckiem planowanym lub że rodzice chcieli dokonać aborcji. Pamiętam, że gdy sama podjęłam tę modlitwę za siebie – czwarty dzień był dla mnie bardzo trudny. Wtedy kapłan, który mnie prowadził, powiedział: – Spróbuj ofiarować jeszcze jeden dzień modlitwy. Nie wiesz, co matka przeżywała, czy nie chciała cię usunąć. Człowiek dorosły, chociaż nie jest tego świadomy, może nosić w sobie jakieś zranienia z życia płodowego lub niemowlęctwa, np. poczucie odrzucenia. Dziewiąty dzień z tej serii to moment twoich urodzin. Możesz nie wiedzieć, czy twoja matka miała ciężki poród, ale i tak „nosisz” go w sobie w sposób nieświadomy. Podziękuj Bogu za to, że żyjesz – właśnie ty, z całym dobrodziejstwem twoich szczególnych i wyjątkowych cech. Nawet jeśli rodzice spodziewali się chłopca, a urodziła się im dziewczynka. Nawet jeśli masz do Boga pretensje za to, jaki/jaka jesteś. Nawet jeśli nie lubisz siebie. Nawet jeśli nie możesz uwierzyć, że Bóg cię kocha. Podziękuj Bogu za to, że jesteś kobietą/mężczyzną. Może zrób sobie jakiś prezent w tym dniu, np. idź na lody z przyjaciółmi, aby świętować to, że żyjesz?

 
■Po jakimś czasie odpraw jeszcze jedną „nowennę” – tym razem każdy dzień to kolejny rok twojego życia. Codziennie będziesz oddawał Bogu w modlitwie nawet to, czego nie pamiętasz. Może rodzice opowiadali różne historie z twojego dzieciństwa, np. że wypadłeś z wózka? Może gdy byłeś w szkole, ktoś zranił cię i wyśmiał? Ogarnij modlitwą wszystkie wydarzenia z dzieciństwa – te, które pamiętasz i te nieznane. Czy przebaczyłeś sobie samemu, że byłeś naiwny, głupi, że zmarnowałeś tyle okazji do czynienia dobra? Czy przebaczyłeś Bogu, że miałeś trudne dzieciństwo, bo np. ojciec pił albo awanturował się, albo rodzice się rozeszli, albo zostałeś oddany na wychowanie dziadkom i do dziś nie potrafisz uwierzyć, że Bóg cię kocha?

Stań na modlitwie i powiedz: „Panie Boże, Ty przebaczyłeś mi moje grzechy, ja też chcę je sobie przebaczyć. Nie oskarżysz mnie za moje grzechy na sądzie, bo mi je darowałeś”. Na Sądzie Ostatecznym zobaczysz, ile Bóg dał ci łaski, ile jej zmarnowałeś, ile razy Bóg ratował ci życie – dopiero po śmierci poznasz całą prawdę.

 
Przez tę „nowennę uzdrowienia” – i o ile to możliwe, Komunie święte przyjęte w intencji kolejnego miesiąca i roku życia – możesz zamknąć pewien etap swojego życia. Niech to wszystko uzdrowi Chrystus, aby szatan nie wykorzystywał twojej przeszłości, by cię osłabiać.

 miłego dnia Norbert

środa, 25 września 2013

Jezu Miłościwy, prosimy Cię o pomoc duszą w czyśćcu cierpiącym, oraz uratuj nas od wiecznego potępienia. JEZU RATUJ!


   Kolejny post, dziś później, bo mieliśmy trochę pracy z Andrzejem, i nie zdążyłem napisać wcześniej.
Od razu, napiszę, w kontekście wczorajszego posta, że świat, nic nie zmienił się, nic... płakać się chce, że ludzie biedni, chorujący, cierpiący, są przesuwani na margines, życia społecznego... róbmy tak dalej wszyscy, Ci którzy byli chłodni, na to wszystko, odpowiedzą, przed Jezusem, taka jest PRAWDA, nic z niej nie zmienimy... bo JEZUS JEST PRAWDĄ, DROGĄ I ŻYCIEM...
chociaż prośmy Jezusa w codziennych modlitwach, jak ja to robię za dusze w czyśćcu cierpiące.
Podam tutaj, jedną modlitwę, może ktoś pomodli się za te dusze, które czekają na naszą pomoc... odwagi, uratujcie chociaż jedną duszę, po śmierci dowiecie się o tym.. POMÓŻCIE IM, ONI TEGO POTRZEBUJĄ... wiem, że jest wielu sceptyków, i tych, którzy wyśmiewają mój blog, nieważne... pamiętajcie, ja codziennie za Was zagubionych, modlę się, po to jest ten blog, w głównym, nagłówku, jest to opisane... zapraszam osoby nie wierzące, może One odnajdą Jezusa Cierpiącego, i wrócą do Niego...
Co do zarzutów, że posty, są długie trudno, ja nie zmuszam nikogo do czytania, a co do długości, mam wiele do powiedzenia, bo wszyscy tego potrzebujemy, stąd długość... może i te osoby, odnajdą tutaj, jakiś sens istnienia... wszyscy Go szukajmy, bo jak nie, to Jezus cierpi, powtórnie... nie róbmy tego, módlmy się codziennie, za dusze czyśćcowe, litaniami, koronką do Miłosierdzia Bożego, Różańcem Św....
POSTAWMY JEZUSA, NA PIERWSZYM MIEJSCU, A WSZYSTKO ZMIENI SIĘ..
Maryję, kochajmy, bo jest Naszą Mamą... pamiętajmy, o tym wszystkim, w cierpieniu, jak ja to przeżywam, czy inne osoby, albo w innych chwilach naszego życia.
   Dziś miałem wysokie ciśnienie, cukier i inne problemy, ale trudno trzeba żyć, i ofiarowywać to wszystko za zatwardziałych grzeszników, róbcie tak... to nasze powołanie... modlitwa, post, jałmużna.
Teraz modlitwa..

LITANIA ZA ZMARŁYCH W CZYŚĆCU CIERPIĄCYCH

Ojcze z nieba Boże, -zmiłuj się nad nami.
Synu Odkupicielu świata, Boże, -zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, Boże, -zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, jedyny Boże, -zmiłuj się nad nami.


Święta Maryjo, -módl się za nim (nią, nimi).
Bramo niebieska, -
Królowo Wniebowzięta, -
Święty Michale, -
Święty Janie Chrzcicielu, -
Święty Józefie, -
Święty ...... (patronie zmarłego), -
Wszyscy święci i święte Boże, -


Bądź mu (jej) miłościw, -ybaw go (ją, ich) Panie.
Od zła wszelkiego, -
Od cierpień w czyśću, -
Przez Twoje wcielenie, -
Przez Twoje narodzenie, -
Przez Twój chrzest i post święty, -
Przez Twój krzyż i mękę, -
Przez Twoją śmierć i złożenie do grobu, -
Przez Twoje zmartwychwstanie, -
Przez Twoje cudowne wniebowstąpienie, -
Przez zesłanie Ducha Świętego, -
Przez Twoje przyjście w chwale, -


Prosimy Cię, abyś nam odpuścił grzechy, - wysłuchaj nas, Panie.
Prosimy Cię, abyś dał nam pragnienie nieba, -
Prosimy Cię, abyś nas zachował od nagłej i niespodziewanej śmierci, -
Prosimy Cię, abyś uchronił nas, naszych krewnych i dobrodziejów od wiekuistego potępienia, -
Prosimy Cię, abyś naszym dobroczyńcom dał wieczną nagrodę, -
Prosimy Cię, abyś okazał miłosierdzie ofiarom wypadków, katastrof i wojen, -
Prosimy Cię, abyś wprowadził do wiekuistej światłości naszych nauczycieli i wychowawców, -
Prosimy Cię, abyś dał wszystkim wiernym zmarłym wieczny odpoczynek, -
Prosimy Cię, abyś pozwolił im radować się w chwale zmartwychwstania, -


Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, - zmiłuj się nad nami
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, - zmiłuj się nad nami
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, - zmiłuj się nad nami


Módlmy się:

Boże, Ty sprawiłeś, że Twój Syn zwyciężył śmierć i wstąpił do nieba; daj Twoim zmarłym sługom i służebnicom udział w Jego zwycięstwie nad śmiercią, aby mogli na wieki oglądać Ciebie, swojego Stwórcę i Odkupiciela. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen
.





 i także coś co da nam do myślenia i zadumy, co robimy, ze swoim życiem...



pozdrawiam... Norbert. przepraszam za błędy w postach, wybaczcie.