Jezu, Ufam Tobie!

Jezu, Ufam Tobie!
Ja i Tylko Ja, jestem Twym pocieszycielem, dlaczego drżysz przed człowiekiem, z którym obejdą się, jak z trawą. Iz.

niedziela, 17 kwietnia 2016

To ja



   Witajcie!
Długo nie pisałem, ale depresja mi nie daje nic zrobić, cały czas jestem zmęczony, teraz przez chwilę czuję się lepiej i dlatego piszę... może ktoś to przeczyta...
czuję się źle, chciałbym wrócić do wpisywania codziennie co w kalendarzu liturgicznym Kościoła się dzieje, ale może to zacznę zamieszczać jak dam radę..
ponadto dziś cukier rano 210 duży i ciśnienie 150/100
dziś jedziemy zawieść Justynę ze Stasiem, którzy proszą na Komunię Stasia, za tydz. mamy chrzciny, później Komunię u tego Stasia, później18 tkę, tak więc jest trochę imprez...
pod koniec kwietnia jadę do Iwonicza na rehabilitację, nie będzie mnie, mam nadzieję że depresja kiedyś minie...
do tego choruję, na inne choroby, które mnie męczą....
ale czasami jest dobrze, inni mają gorzej nie ja, ja jakoś dam sobie radę
podam link do mojego subkonta, gdzie zbieram darowizny, 1% podatku na leczenie, jeśli ktoś by chciał przekazać jakąś formę pomocy, byłbym wdzięczny...
jest też możliwość wsparcia mnie sms charytatywnym podaje dane
5 zł, przechodzi na moje subkonto

sms pod nr 75165 o treści POMOC1155

link do subkonta

http://www.fundacjaavalon.pl/nasi_beneficjenci/mendyk_norbert.html?highlight=WyJtZW5keWsiXQ%3D%3D

proszę Was jeszcze drodzy o modlitwę Różańcową, jest to bardzo silna modlitwa, a przede wszystkim Nowenna Pompejańska, ja z Andrzejem, odmawiamy kolejny raz Nowennę, dziś dzień 31 wszy... już czuję pomoc Maryi, Andrzej też....
Maryja pomaga bardzo, wiem że ta modlitwa jest bardzo trudna, ale efekty są wspaniałe....
ja bardzo Kocham Maryję, i wiem, bo czuję to w sobie, Wy ją też pokochacie... Ona jest najczulszą z Matek... Kocha nas bezgranicznie, w niej mam ucieczkę od depresji, wstydziłem się do tego przyznać ale powiedziałem po modlitwie sobie inni muszą wiedzieć dlaczego milczę, Maryja mi w tym pomogła
Warto uciekać się do Maryi, ponieważ Ona nas KOCHA bezgranicznie, a modlitwa Różańcowa, to Róże dla Maryi, jakże piękny kwiat - Róża....
Kochajcie tę modlitwę

o to link do Nowenny jak odmawiać

http://pompejanska.rosemaria.pl/

pozdrawiam serdecznie

niedziela, 21 lutego 2016

Życie




      Witajcie
po długiej nieobecności postanowiłem dziś napisać parę zdań... ostatnio, mnie nie było leżałem bo choróbsko mnie dopadło, cierpiałem bardzo, ale nie poddałem się...
dziś jest troszkę lepiej, chociaż znów robią się rany na ciele, mam maszcie w razie czego...
Dziś też mam zmartwienie bo siostra pojechała na pogotowie bo źle z nią, prawdopodobnie serce, i grypa, ale później będę coś wiedział...
Dziś wstałem o 6 rano, zjadłem śniadanie po godzinie 9 tej wpadła sąsiadka Justyna na herbatę, posiedzieliśmy, pogadaliśmy, było spoko, super, Andrzej później wstał i o 12 tej, po odmówieniu Nowenny Pompejańskiej zaczęliśmy oglądać film dramat, romans gwiazd naszych wina, super film, popłakałem się na nim...
nie mam co wstydzić się łez, bo ostatnio dużo ich wylałem, bo tak było źle, takie jest życie, płaczemy ze smutku i z radości....
teraz co porabiam, piszę do Was, zrobiłem mierzenie poranne cukru to 156mg/dl
ciśnienie 150/100 podwyższone
u mnie jest tak sobie, ostatnio dopadła mnie depresja, mam dużo spraw na głowie, i czasami przerastają mnie... dużo mnie leki kosztują, dieta cukrzycowa, opłaty i nie starcza, dlatego zbieram 1% podatku także dobrowolne darowizny na subkonto, to mi pomoże, stanąć na nogi.... ważne jest by przy wpłacie podać MENDYK,1155 wtedy procent lub darowizna trafi na moje subkonto...
jak stanę na nogi, depresja minie, muszę wziąć się w garść ale jest ciężko, trudno przyznać się do depresji, ale teraz ta choroba to jest powszechna....

podam link do subkonta

http://www.fundacjaavalon.pl/nasi_beneficjenci/mendyk_norbert.html?highlight=WyJtZW5keWsiXQ%3D%3D

jeszcze chcę Was poprosić odmawiajcie Nowennę Pompejańską, ja już 32 dzień kolejnej Nowenny odprawiam, wraz z Andrzejem...
jest to Nowenna nie do odparcia, wszystko co jest zgodne z wolą Bożą, otrzymacie,
 proście a będzie Wam dane...
ja przez tę modlitwę biorę się w garść choć to ciężkie, teraz mam trudny czas, ale Nowenna działa i Uwielbiam Jezusa, w każdym momencie życia...

BĄDŹ UWIELBIONY JEZU, TOBIE CHWAŁA I DZIĘKCZYNIENIE, TY JESTEŚ KRÓLEM NASZYCH SERC, KOCHAMY TWOJĄ I NASZĄ MAMĘ MARYJĘ... DZIĘKUJEMY ŻE JESTEŚ, DZIĘKUJEMY ZA ŻYCIE, ŁASKI, PRZEPRASZAMY ZA GRZECHY, UWIELBIAM CIĘ, DZIĘKUJĘ, KRÓLUJ W NAS, ZAWSZE I WSZĘDZIE... KOCHAM CIĘ JEZU... KOCHAM I UWIELBIAM CIEBIE, BĄDŹ W NASZYCH SERCACH ZAWSZE... KOCHAM




wtorek, 2 lutego 2016

POMOCY




POMÓŻCIE JAK MOŻECIE.... 1% NIC NIE KOSZTUJE
Na naszej stronie Fundacji Avalon, jest jak rozliczać PITy, zajrzyjcie, przekażcie innym, linka, do subkonta, każdy grosz liczy się, pomóżcie w miarę możliwości, liczymy na Was kochani.
Wiem że wiele osób potrzebuje pomocy, zdecydujcie sami komu pomóc, ja nie narzucam się, tylko mówię o nas, byście o nas pamiętali.
Ja potrzebuję środków na protezę i drogie leczenie, bowiem tworzą mi się rany i jest źle, dziś z wysypką na całym ciele, jadę do dermatologa, jeszcze do tego mam problemy z węzłami chłonnymi, jest jednym słowem źle...
ciśnienie wysokie 180/118, cukier też 345
Andrzej choruje na biodro, nie może chodzić, musimy opłacać osobę do pomocy nam, przychodzi taka pani i sprząta bo my nie dajemy radę...
dzięki 1% i darowizną możemy jakoś funkcjonować, mamy niskie renty
potrzebujemy Waszego wsparcia POMÓŻCIE





Dziękujemy....

http://www.fundacjaavalon.pl/nasi_beneficjenci/mendyk_norbert.html?highlight=WyJtZW5keWsiXQ%3D%3D

poniedziałek, 11 stycznia 2016

Dziękuję za życie....


    Tak sobie siedzę na wózku, dreszcze mnie przechodzą taki prąd moje ciało przeszywa, a ja milczę, nie zdolny jestem powiedzieć słowo, tylko mogę oddychać i przez to żyję, odruch płuc moje życie...
czym jest to życie????????????????
no właśnie czym, wędrówką, tak sądzę
wędrujemy każdego dnia... ja dziś wędruję od 5 rano, wtedy obudziłem się, by dalej żyć, funkcjonować...
wypiłem herbatę, później kawę, by obudzić się całkowicie...
teraz przeszył mnie prąd takie odczucie drżenia całego ciała...
gdy skończyłem pić herbatę, zmierzyłem cukier 110mg/dl, ciśnienie 180/120 bardzo wysokie...
trzeba wziąć captopril pod język, wziąłem, prądy nadal przeszywają ciało, teraz wiem skąd pochodzą...
z wysokiego ciśnienia...
do tego samopoczucia, powoli przyzwyczajam się, jak ma dziś, tak mnie męczyć, to nie ma innego rozwiązania jak zgodzić się, tylko z myślą, będzie dobrze
mijają godziny, nie przynoszą poprawy stanu zdrowia, tylko nadal brak sił, prądy przeszywające ciało, do tego ciśnienie, problemy z jelitami, pęcherzem, ale tak sobie myślę ile osób ma gorzej ode mnie....
ja dołuję się a inni potrzebują pomocy...
ja dziękuję za całe życie z wzlotami i upadkami, dziękuję za takie jakie jest
nie wyobrażam sobie innego życia tylko takie, może z cierpieniem, godzę się na nie -  ofiarowuję za innych...
ale inni mają na prawdę źle, i nie narzekają, tylko dziękują
i ja dziękuję kolejny raz
oddycham, jakoś poruszam się
 mam plany zrzucić zbędne kilogramy, teraz pozbyłem się na razie 2 kg, to już sukces, takie małe sukcesy i będzie dobrze...
zaraz zrobię z 30 przysiadów, zjem kromkę razowego chleba z ogórkiem, dam sobie zastrzyk, by żyć
i dziękować za to co posiadam, posiadam zdrowe ręce, inne członki, może oprócz części lewej nogi, ale ja nie mam tylko jednej nogi, inni nie mają dwóch i radują się...
Andrzej pomaga mi bardzo dużo, to on mnie wspiera w dążeniu do obranych celów, do otwartości wobec innych, on mnie uczy pokory, bo jest bardzo wytrwały w chorobie i w cierpieniu...
razem odmawiamy modlitwy, Nowennę Pompejańską,
46 dzień dziś jeszcze 9 dni tej Nowenny, polecamy ogromnie tą modlitwę...
ja także odmawiam Koronkę do Miłosierdzia Bożego, i nadal tak funkcjonuję...
czekam teraz na uprawomocnienie się wyroku sądu który zapadł msc temu, czekam nie cierpliwie, ale trzeba swoje odczekać... to wszystko to sprawy osobiste, ale cały czas myśli się o tym...
dziś zapłaciłem dwa rachunki, i właśnie takie rzeczy małe, czynią z człowieka, człowieka, który ma życie może z prądem bólu i słabości, ale takie jest życie...
wczoraj sypał śnieg, taki piękny, oblepiał powoli każde drzewko przed domem, zmieniając nastrój na piękniejszy... taki widok przypomina mi często Wigilię gdy byłem dzieckiem, teraz zima jest inna, bardziej cieplejsza i mniej tego śniegu spada, ale wczoraj urok był niesamowity....
dziś jest piękny dzień, śnieg, i piękne słońce, ale drzewa, zrzucają, białą kołderkę, by być piękne same w sobie...
inni bardziej cierpią, ale jeśli zechcesz na mnie i Andrzeja przekazać procent lub darowiznę, będziemy wdzięczni, będziemy modlić się za darczyńców, codziennie to robimy, przekaż, pomóż... to dewiza teraz okresu składania Pit....
jeszcze cała gorączka z Pitami, nie zaczęła się, jeszcze z msc i już wiele osób będzie przekazywało procent podatku, ja mam 400 ulotek, może ktoś chce trochę i przez to pomóc mi, w rozpowszechnianiu, naszej akcji PIT 2016 :)
pomóżcie, jak zechcecie pomóc napisz email norbert.mendyk1@o2.pl...
pamiętajcie, i ja będę pamiętał dziękujmy za to co mamy...
zdrowie, życie, całość naszego istnienia, to określa nas i daje nam ochotę iść dalej i ŻYĆ....

http://www.fundacjaavalon.pl/nasi_beneficjenci/mendyk_norbert.html?highlight=WyJtZW5keWsiXQ==





Poniedziałek, dzień powszedni.

11 stycznia 2016 r., Poniedziałek
Rok C, II
Pierwszy tydzień okresu zwykłego

Pierwsze czytanie:
Psalm responsoryjny:
Śpiew przed Ewangelią:
Ewangelia:

PIERWSZE CZYTANIE
1 Sm 1, 1-8 Niedola niepłodnej Anny
Czytanie z Pierwszej Księgi Samuela
Był pewien człowiek w Ramataim, Sufita z górskiej okolicy Efraima, imieniem Elkana, syn Jerochama, syna Elihu, syna Tochu, syna Sufa Efratyty. Miał on dwie żony: jednej było na imię Anna, a drugiej Peninna. Peninna miała dzieci, natomiast Anna była bezdzietna.
Corocznie człowiek ten udawał się z miasta swego, aby oddać pokłon i złożyć ofiarę dla Pana Zastępów w Szilo. Byli tam dwaj synowie Helego: Chofni i Pinchas, kapłani Pana.
Pewnego dnia Elkana składał ofiarę. Dał wtedy żonie swej Peninnie, wszystkim jej synom i córkom po części ze składanej ofiary. Również Annie dał część, lecz podwójną, gdyż Annę bardzo miłował, mimo że Pan zamknął jej łono. Jej rywalka zasmucała ją bardzo w tym celu, aby się trapiła, że Pan zamknął jej łono.
I tak działo się przez wiele lat. Ile razy szła do świątyni Pana, dokuczała jej w ten sposób. Anna więc płakała i nie jadła.
I rzekł do niej jej mąż, Elkana: «Anno, czemu płaczesz? Dlaczego nie jesz? Czemu się smuci twoje serce? Czyż ja nie znaczę dla ciebie więcej niż dziesięciu synów?»
Oto Słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY:
Ps 116B (115), 12-13. 14 i 17. 18-19 (R.: 17a)
Złożę Ci, Boże ofiarę pochwalną.
lub Alleluja.
Czym się Panu odpłacę *
za wszystko, co mi wyświadczył?
Podniosę kielich zbawienia *
i wezwę imienia Pana.
Złożę Ci, Boże ofiarę pochwalną.
lub Alleluja.
Wypełnię me śluby dla Pana, *
przed całym Jego ludem.
Tobie złożę ofiarę pochwalną *
i wezwę imienia Pana.
Złożę Ci, Boże ofiarę pochwalną.
lub Alleluja.
Wypełnię me śluby dla Pana, *
przed całym Jego ludem.
W dziedzińcach Pańskiego domu, *
pośrodku ciebie, Jeruzalem.
Złożę Ci, Boże ofiarę pochwalną.
lub Alleluja.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ:
Mk 1, 15
Alleluja, Alleluja, Alleluja
Bliskie jest królestwo Boże.
Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię.
Alleluja, Alleluja, Alleluja

EWANGELIA
Mk 1, 14-20 Jezus wzywa ludzi do nawrócenia i powołuje pierwszych Apostołów
Słowa Ewangelii według świętego Marka
Gdy Jan został uwięziony, Jezus przyszedł do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił: «Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię».
Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał Szymona i brata Szymonowego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. Jezus rzekł do nich: «Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi». I natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim.
Idąc dalej, ujrzał Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego Jana, którzy też byli w łodzi i naprawiali sieci. Zaraz ich powołał, a oni zostawili ojca swego, Zebedeusza, razem z najemnikami w łodzi i poszli za Nim.
Oto słowo Pańskie.

niedziela, 10 stycznia 2016

Święto Chrztu Pańskiego.

10 stycznia 2016 r., Niedziela
 
Święto Chrztu Pańskiego
Rok C, II
Pierwsze czytanie:
Psalm responsoryjny:
Drugie czytanie:
Śpiew przed Ewangelią:
Ewangelia:

PIERWSZE CZYTANIE
Iz 42, 1-4. 6-7 Chrystus sługą, w którym Bóg ma upodobanie
Czytanie z Księgi proroka Izajasza
To mówi Pan:
«Oto mój Sługa, którego podtrzymuję.
Wybrany mój, w którym mam upodobanie.
Sprawiłem, że Duch mój na Nim spoczął;
On przyniesie narodom Prawo.
Nie będzie wołał ni podnosił głosu,
nie da słyszeć krzyku swego na dworze.
Nie złamie trzciny nadłamanej,
nie zagasi knotka o nikłym płomyku.
On z mocą ogłosi Prawo,
nie zniechęci się ani nie załamie,
aż utrwali Prawo na ziemi,
a Jego pouczenia wyczekują wyspy.
Ja, Pan, powołałem Cię słusznie,
ująłem Cię za rękę i ukształtowałem,
ustanowiłem Cię przymierzem dla ludzi,
światłością dla narodów,
abyś otworzył oczy niewidomym,
ażebyś z zamknięcia wypuścił jeńców,
z więzienia tych, co mieszkają w ciemności».
Oto Słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY:
Ps 29 (28), 1-2. 3ac-4. 3b i 9b-10 (R.: 11b)
Pan ześle pokój swojemu ludowi.
Oddajcie Panu, synowie Boży, *
oddajcie Panu chwałę i sławcie Jego potęgę.
Oddajcie chwałę Jego imienia, *
na świętym dziedzińcu uwielbiajcie Pana.
Pan ześle pokój swojemu ludowi.
Ponad wodami głos Pański, *
Pan ponad wód bezmiarem!
Głos Pana potężny, *
głos Pana pełen dostojeństwa.
Pan ześle pokój swojemu ludowi.
Zagrzmiał Bóg majestatu: *
a w świątyni Jego wszyscy wołają: «Chwała».
Pan zasiadł nad potopem, *
Pan jako Król zasiada na wieki.
Pan ześle pokój swojemu ludowi.

DRUGIE CZYTANIE
Dz 10, 34-38 Jezus został namaszczony Duchem Świętym
Czytanie z Dziejów Apostolskich
Gdy Piotr przybył do Cezarei, do domu Korneliusza, przemówił: «Przekonuję się, że Bóg naprawdę nie ma względu na osoby. Ale w każdym narodzie miły jest Mu ten, kto się Go boi i postępuje sprawiedliwie.
Posłał swe słowo synom Izraela, zwiastując im pokój przez Jezusa Chrystusa. On to jest Panem wszystkich. Wiecie, co się działo w całej Judei, począwszy od Galilei, po chrzcie, który głosił Jan. Znacie sprawę Jezusa z Nazaretu, którego Bóg namaścił Duchem Świętym i mocą. Przeszedł On dobrze czyniąc i uzdrawiając wszystkich, którzy byli pod władzą diabła, dlatego że Bóg był z Nim».
Oto Słowo Boże.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ:
Por. Mk 9, 6
Alleluja, Alleluja, Alleluja
Otwarło się niebo i zabrzmiał głos Ojca:
To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie.
Alleluja, Alleluja, Alleluja

EWANGELIA
Łk 3, 15-16. 21-22 Chrzest Jezusa
Słowa Ewangelii według świętego Łukasza
Gdy lud oczekiwał z napięciem i wszyscy snuli domysły w sercach co do Jana, czy nie jest on Mesjaszem, on tak przemówił do wszystkich: «Ja was chrzczę wodą; lecz idzie mocniejszy ode mnie, któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów. On chrzcić was będzie Duchem Świętym i ogniem».
Kiedy cały lud przystępował do chrztu, Jezus także przyjął chrzest. A gdy się modlił, otworzyło się niebo i Duch Święty zstąpił na Niego w postaci cielesnej niby gołębica, a z nieba odezwał się głos: «Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie».
Oto słowo Pańskie.
Wspomnienie
Święto Chrztu Pańskiego.
W niedzielę po uroczystości Objawienia Pańskiego (tzw. święta Trzech Króli) przypada święto Chrztu Pana Jezusa. Zamyka ono okres świętowania Bożego Narodzenia. Najstarszej tradycji tego święta należy szukać w liturgii Kościoła wschodniego, ponieważ chrzest Jezusa nie posiadał w liturgii rzymskiej oddzielnego święta. Dekretem Świętej Kongregacji Obrzędów z 23 marca 1955 r. ustanowiono na dzień 13 stycznia, w miejsce dawnej oktawy Epifanii, wspomnienie chrztu Jezusa Chrystusa. Posoborowa reforma kalendarza liturgicznego w 1969 r. określiła ten dzień jako święto Chrztu Pańskiego. Pominięto wyrażenie "wspomnienie" i przesunięto jego termin na niedzielę po 6 stycznia.
Oprac. na podst. www.brewiarz.katolik.pl

sobota, 9 stycznia 2016

sobota, dzień powszedni

9 stycznia 2016 r., Sobota
 
Rok C, II
Drugi tydzień po Narodzeniu Pańskim

Pierwsze czytanie:
Psalm responsoryjny:
Śpiew przed Ewangelią:
Ewangelia:

PIERWSZE CZYTANIE
1 J 4, 11-18 Jeżeli miłujemy się wzajemnie, Bóg trwa w nas
Czytanie z Pierwszego listu świętego Jana Apostoła
Umiłowani, jeśli Bóg tak nas umiłował,
to i my winniśmy się wzajemnie miłować.
Nikt nigdy Boga nie oglądał.
Jeżeli miłujemy się wzajemnie,
Bóg trwa w nas
i miłość ku Niemu jest w nas doskonała.
Poznajemy, że my trwamy w Nim,
a On w nas,
bo udzielił nam ze swego Ducha.
My także widzieliśmy i świadczymy,
że Ojciec zesłał Syna jako Zbawiciela świata.
Jeśli kto wyznaje,
że Jezus jest Synem Bożym,
to Bóg trwa w nim, a on w Bogu.
Myśmy poznali i uwierzyli miłości,
jaką Bóg ma ku nam.
Bóg jest miłością:
kto trwa w miłości, trwa w Bogu,
a Bóg trwa w nim.
Przez to miłość osiąga w nas kres doskonałości,
ponieważ tak, jak On jest w niebie,
i my jesteśmy na tym świecie.
W miłości nie ma lęku,
lecz doskonała miłość usuwa lęk,
ponieważ lęk kojarzy się z karą.
Ten zaś, kto się lęka,
nie wydoskonalił się w miłości.
Oto Słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY:
Ps 72 (71), 1-2. 10-11. 12-13 (R.: por. 11)
Uwielbią Pana wszystkie ludy ziemi.
Boże, przekaż Twój sąd Królowi, *
a Twoją sprawiedliwość synowi królewskiemu.
Aby Twoim ludem rządził sprawiedliwie *
i ubogimi według prawa.
Uwielbią Pana wszystkie ludy ziemi.
Królowi Tarszisz i wysp przyniosą dary, *
królowie Szeby i Saby złożą daninę.
I oddadzą Mu pokłon wszyscy królowie, *
wszystkie narody będą Mu służyły.
Uwielbią Pana wszystkie ludy ziemi.
Wyzwoli bowiem biedaka, który Go wzywa, *
i ubogiego, co nie ma opieki.
Zmiłuje się nad biednym i ubogim *
nędzarza ocali od śmierci.
Uwielbią Pana wszystkie ludy ziemi.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ:
Por. 1 Tm 3, 16
Alleluja, Alleluja, Alleluja
Chrystus został ogłoszony narodom,
znalazł wiarę w świecie, Jemu chwała na wieki.
Alleluja, Alleluja, Alleluja

EWANGELIA
Mk 6, 45-52 Jezus chodzi po wodzie
Słowa Ewangelii według świętego Marka
Kiedy Jezus nasycił pięć tysięcy mężczyzn, zaraz przynaglił swych uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzali Go na drugi brzeg, do Betsaidy, zanim odprawi tłum. Gdy rozstał się z nimi, odszedł na górę, aby się modlić.
Wieczór zapadł, łódź była na środku jeziora, a On sam jeden na lądzie. Widząc, jak się trudzili przy wiosłowaniu, bo wiatr był im przeciwny, około czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze, i chciał ich minąć.
Oni zaś, gdy Go ujrzeli kroczącego po jeziorze, myśleli, że to zjawa, i zaczęli krzyczeć. Widzieli Go bowiem wszyscy i zatrwożyli się. Lecz On zaraz przemówił do nich: «Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się». I wszedł do nich do łodzi, a wiatr się uciszył.
Oni tym bardziej byli zdumieni w duszy, że nie zrozumieli sprawy z chlebami, gdyż umysł ich był otępiały.
Oto słowo Pańskie.

czwartek, 7 stycznia 2016

Ja i teraz co?

Witajcie
Na początku to chciałem wszystkich przeprosić że w Boże Narodzenie i Nowy Rok, nie złożyłem na blogu życzeń, to wszystko zrobiła choroba, ale teraz spóźnione ale serdeczne życzenia dla każdego to czyta ten blog...

Zbliżający się Nowy Rok niesie wszystkim nadzieję
na uspokojenie, życzliwość i spełnienie marzeń.
W te piękne i jedyne w roku chwile
chcę złożyć najlepsze życzenia
pogodnych, zdrowych i radosnych dni
oraz szczęśliwego Nowego Roku 2016 składa Norbert




Tak więc co słychać, oprócz tego, że mam dokończyć świadectwo, to nadal choruję stąd takie braki na blogu, facebooku, po prostu choroby nie jedna, robią swoje, najgorzej jest z pęcherzem, nerkami, mam silne zakażenie pęcherza, do tego mam inne choroby, ciężko utrzymać w ryzach cukier jak waga jest duża, teraz jestem w fazie przejściowej, nie stosuję diety tylko czasami ćwiczę jak mogę, i jem, łykając młody jęczmień, bombe witamin, może pomoże, nie zaszkodzi...
dietę chcę stosować później bowiem, mam przed sobą zrzucenie co najmniej 40 kg, to jest bardzo dużo...
ta waga, otyłość, choroby, niszczą mój stan psychiczny, popadam w apatię tak jak było teraz, że przestałem pisać, za co jeszcze raz przepraszam...
mój stan psychiczny jest taki sobie, niszczą mnie choroby, kłopoty, takie jak inni mają plus dodatkowe, brak finansów, zima, mróz, psujący się samochód, kłopoty różnego rodzaju, brak kontaktu bardzo, ze światem zewnętrznym...
ostatnio pękł na strychu zbiornik, od centralnego i woda zalała nam mieszkanie 20 litrów, wylało się na podłogę, dobrze że taki zbiornik mogliśmy kupić, i nie marznąć, bowiem gdyby tego zbiornika nie było to 5,6,7, styczeń marzlibyśmy, bo centralne byłoby odłączone...ale udało się.. teraz po tym zdarzeniu mamy tylko plamy na suficie...
tak bywa w życiu niespodziewanie są jakieś kłopoty i wydatki, dobrze że sąsiedzi pomogli pożyczyli i mogliśmy kupić....
święta, najpierw w Wigilię spędziliśmy z Andrzejem u mojej mamy, było radośnie i suto zastawiony stół 3 rodziny przygotowywały jedzenie, spędziliśmy tam kilka godzin i pojechaliśmy na pasterkę do naszej parafii... tak na marginesie w sobotę mamy gościć księdza po kolędzie...
W Boże Narodzenie, odwiedził nas brat Andrzeja Robert wraz z rodziną, było bardzo sympatycznie, posiedzieliśmy kilka godzin, pogadaliśmy, i tak minął, pierwszy dzień świąt, w Szczepana, byliśmy u chrzesznicy Andrzeja w Ludwinie, bo msc wcześniej urodziła dziecko, i wraz z Jej mamą Wiesią, odwiedziliśmy ją i małego Kacperka...
Sylwester spędzaliśmy w domu wraz z sąsiadami, ja miałem gorączkę i chorowałem, ale dotrwałem do Nowego Roku...
dziś Andrzej jest chory, mocne przyziębienie...
Jak już piszę chciałem Was wszystkich prosić, o przekazywanie na mnie i Andrzeja 1% podatku lub darowiznę...
potrzebuję tych groszy na leczenie chorób moich i Andrzeja, u mnie oprócz nerek, dokucza mi stopa cukrzycowa drugiej nogi już jest brak czucia w palcach, co może doprowadzić do amputacji, ale modlę się o zdrowie, Andrzej też ma problem z nogą, palcami też brak czucia i ma chore biodro, nie może czasami chodzić...
na końcu postu podam link do mojego subkonta w Fundacji Avalon
 proszę Mateńkę kochaną o pomoc, i modlę się, modlę się, wraz z Andrzejem też za przyjaciółkę Nowenną już dziś 41 dzień..
Proszę Was odmawiajcie Nowennę Pompejańską, moim marzeniem jest pojechać do Pompei i tak przed tym cudownym obrazem pomodlić się, ale to marzenie, nie stać mnie, ale marzenia nic nie kosztują, ale pamiętajcie odmawiajcie przepiękną modlitwę Nowennę Pompejańską, ciężką modlitwę, ale cudowną, niosącą radość i pokój teraz jest dobry czas na postanowienia, np. odmawiania Nowenny...
rozumiem, że nie każdy może bo długa praca, obowiązki, ale może na jeden Różaniec znajdzie ta osoba czas, ale chociaż na dziesiątek Różańca...
więc dziękujmy Bogu przez Maryję módlmy się dalej, i czuwajmy czytając Słowo Życia Pismo Święte.

link do subkonta

http://www.fundacjaavalon.pl/nasi_beneficjenci/mendyk_norbert.html?highlight=WyJtZW5keWsiXQ==




Maryjo - módl się za nami

Piątek, dzień powszedni

8 stycznia 2016 r., Piątek
 
Rok C, II
Drugi tydzień po Narodzeniu Pańskim

Pierwsze czytanie:
Psalm responsoryjny:
Śpiew przed Ewangelią:
Ewangelia:

PIERWSZE CZYTANIE
1 J 4, 7-10 Bóg jest miłością
Czytanie z Pierwszego listu świętego Jana Apostoła
Umiłowani, miłujmy się wzajemnie,
ponieważ miłość jest z Boga,
a każdy, kto miłuje,
narodził się z Boga i zna Boga.
Kto nie miłuje, nie zna Boga,
bo Bóg jest miłością.
W tym objawiła się miłość Boga ku nam,
że zesłał Syna swego Jednorodzonego na świat,
abyśmy życie mieli dzięki Niemu.
W tym przejawia się miłość,
że nie my umiłowaliśmy Boga,
ale że On sam nas umiłował
i posłał Syna swojego
jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy.
Oto Słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY:
Ps 72 (71), 1-2. 3-4ab. 7-8 (R.: por. 11)
Uwielbią Pana wszystkie ludy ziemi.
Boże, przekaż Twój sąd Królowi, *
a Twoją sprawiedliwość synowi królewskiemu.
Aby Twoim ludem rządził sprawiedliwie *
i ubogimi według prawa.
Uwielbią Pana wszystkie ludy ziemi.
Niech góry przyniosą ludowi pokój, *
a wzgórza sprawiedliwość.
Otoczy opieką uciśnionych z ludu, *
będzie ratował dzieci biedaków.
Uwielbią Pana wszystkie ludy ziemi.
Za dni jego zakwitnie sprawiedliwość *
i wielki pokój, aż księżyc nie zgaśnie.
Będzie panował od morza do morza, *
od Rzeki aż po krańce ziemi.
Uwielbią Pana wszystkie ludy ziemi.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ:
Łk 4, 18-19
Alleluja, Alleluja, Alleluja
Pan posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę,
więźniom głosił wolność.
Alleluja, Alleluja, Alleluja

EWANGELIA
Mk 6, 34-44 Rozmnażając chleb Jezus objawia swoją moc
Słowa Ewangelii według świętego Marka
Gdy Jezus ujrzał wielki tłum, ogarnęła Go litość nad nimi; byli bowiem jak owce nie mające pasterza. I zaczął ich nauczać.
A gdy pora była już późna, przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: «Miejsce jest puste, a pora już późna. Odpraw ich. Niech idą do okolicznych osiedli i wsi, a kupią sobie coś do jedzenia».
Lecz On im odpowiedział: «Wy dajcie im jeść!»
Rzekli Mu: «Mamy pójść i za dwieście denarów kupić chleba, żeby im dać jeść?»
On ich spytał: «Ile macie chlebów? Idźcie, zobaczcie!»
Gdy się upewnili, rzekli: «Pięć i dwie ryby».
Wtedy polecił im wszystkim usiąść gromadami na zielonej trawie. I rozłożyli się, gromada przy gromadzie, po stu i po pięćdziesięciu.
A wziąwszy pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo, odmówił błogosławieństwo, połamał chleby i dawał uczniom, by kładli przed nimi. Także dwie ryby rozdzielił między wszystkich. Jedli wszyscy do sytości i zebrali jeszcze dwanaście pełnych koszów ułomków i ostatków z ryb. A tych, którzy jedli chleby, było pięć tysięcy mężczyzn.
Oto słowo Pańskie.