Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2014

Moje marzenie - może spełni się...

Witam!!
Mój dzień zaczął się dziś rano o 7 mej...wstałem..
najpierw wziąłem insulinę i zjadłem śniadanie, później kolejne tabletki w sumie 8 tabletek..
teraz jestem w stanie pisać..
rano cukier był 197 jednostek za duży.. ciśnienie 150/100 wysokie, ale bywało gorsze..
jakoś żyję mam problemy z cholesterolem i trójglicerydami..
cholesterol wysoki, trójglicerydy norma do 150 ja mam 400, i czasami mocno mnie kłuje serce.. biorę teraz leki na to by zbić te złe wyniki..
do tego doszły początki innej choroby, ale nie chcę o niej pisać..
mam wiele problemów i zmartwień ale dam radę..
życie daje w kość ale inni mają gorzej, zauważyłem to na turnusie w Brańszczyku, ja przy nich to jestem zdrowy..
chciałbym wszystkich cierpiących przytulić, pojechać do tych co nie mają nogi i w poduszkę płaczą by im powiedzieć że wiem co czują, bo życie bez nogi na wózku, cierpiącym, jest ciężkie.. ja chciałbym mieć rodzinę żyć, ale jeszcze to zamknięcie przed światem, trzyma mnie w szponach..
ale nie długo wyr…

Wspomnienia...

WSPOMNIENIA CIĄG DALSZY…..

14 września, Andrzej zaproponował naszej sąsiadce Justynie Wujastyk i Jej synowi Stasiowi, podróż do Nałęczowa i do Wąwolnicy, za to że przez nasz pobyt na rekolekcjach opiekowała się naszymi pieskami i za to że ...jest wspaniałą osobą, z którą na każdy temat można porozmawiać…
Ja oczywiście też pojechałem…
Podróż mijała rozmową i modlitwą.. trasa nie jest długa, nie cała godzina od nas..
W końcu dotarliśmy do Nałęczowa, miejsca gdzie są Sanatoria, bowiem Nałęczów jest miejscem odpoczynkowym dla chorych na serce i nie tylko.. bardzo wiele osób z całej Polski, przez NFZ jest kierowana do Nałęczowa…
Jest to miejsce jak inne miejsca wybrane w Polsce… miejscem sanatoryjnym..
Wracając do nas, najpierw przechodziliśmy obok straganów, gdzie Andrzej zakupił sobie parę magnesów, by zawiesić na lodówce …Justyna zakupiła parę rzeczy dla syna Stasia.
Obok straganów było piękne miejsce staw wodny, na którym pływały kaczki i łabędzie…
Jeden z łabędzi, one są oswojone z lud…

Do Maryi- Wspomnienia

WSPOMNIENIA
13 maja- sobota, w święto Matki Bożej Fatimskiej, byłem na wyjeździe z Panią Wandą Wujastyk, w Bazylice Matki Bożej Chełmskiej.
Cały wyjazd zorganizował mój opiekun Andrzej, który był z nami, za co bardzo dziękujemy.
Wyjechaliśmy do Chełma o 13 tej, na miejscu byliśmy po 14 tej....
O godz. 17.30, rozpoczynał się w Bazylice Matki Bożej Chełmskiej, Różaniec Fatimski, oraz Procesja z Figurką Matki Bożej Fatimskiej.
Gdy przyjechaliśmy na miejsce do Chełma, ja z Panią Wandą zostaliśmy na Rynku, a Andrzej poszedł zwiedzać podziemia kredowe w Chełmie.
Po powrocie Andrzeja, podjechaliśmy pod Bazylikę i poszliśmy pokłonić się Jezusowi Utajonego w Przenajświętszym Sakramencie, oraz podziękować Maryi, że jesteśmy tutaj by modlić się.
Ja przed Różańcem Fatimskim, odbyłem spowiedź, było cudownie, ks. Stanisław, starszy kapłan, przepięknie rozmawiał ze mną, poprosił też bym za Niego modlił się, obiecałem mu modlitwę, oraz poprosiłem by on też pamiętał o mnie w modlitwie. Andrzej także…

Maryjo Pani Fatimska - módl się za nami grzesznymi KRZYŻU Chrystusa, bądź pozdrowiony!

Witajcie!!!  Ja wczoraj i dziś tak sobie czułem się, czasami jest mi bardzo ciężko, skoki cukrów i ciśnienia są duże, do tego mam wielkie problemy z brzuchem, wątrobą, nerkami i jelitami... wykańczam czasami się powoli... ale trudno to mój Krzyż, jak to piszę to dziś niedziela Święto Podwyższenia Krzyża Świętego.. wpatruję się w ten Krzyż i cierpię z Bogiem.. trudno inni mają gorzej, ja nie mogę narzekać, tylko jest tak że jak jest wysoka gorączka do 40 stopni, bóle, ciężko jest, a ja tak często mam, teraz jeszcze jakieś znamiona mi wyskakują... ale nie przestaję modlić się, po Brańszczyku odnalazłem, wiarę, nadzieję, miłość i głos Boga, który mówi do mnie... Norbert - JA JESTEM!.. to o mnie tyle, jeszcze będę pisał co u mnie... przepraszam Was że rzadko piszę o sobie, ale teraz postaram się częściej to robić... czytajcie bloga, mówcie innym o nim, proszę o to skromnie i módlmy się uwielbiając KRZYŻ W NASZYM ŻYCIU. a teraz o wczorajszym dniu Święto Matki Bożej Fatimskiej.
W…

Miłość Matki w Bożym Miłosierdziu wspomnienia

"Jam Matka pięknej miłości" Syr 24,24-Wlg.

Boże, ześlij Swego Ducha, bym to co napiszę, było pomocne do zbawienia wszystkich czytających, ten post i dla tych, którzy o nim będą słyszeli i ich serca zmienią się, pod wpływem Twej wielkiej... łaski.
Dziś pierwsza sobota miesiąca, Dzień Maryi, radujmy się w Jezusie Synu Bożym, w łasce Trójcy Przenajświętszej, wraz z Maryją, Ukochaną Matką wszystkich ludzi i ze wszystkimi świętymi, którzy orędują przed Bogiem za nami słabymi, grzesznymi.
Pragniemy przyjąć w ten dzień, oraz każdy dzień naszego ziemskiego życia, tę łaskę z góry, która daje owoce zbawienia i uświęcenia.
Chwalmy Pana za Jego nie zgłębione Miłosierdzie, Chwalmy i dziękujmy, że Swoją Przenajdroższą Krwią, zbawia nas i chce byśmy zamieszkali w Niebie.
Ja bardzo się raduję, że Jezus powiedział, że ..w domu Ojca mego, jest mieszkań wiele, pójdę i przygotuję Wam miejsce... oraz że powiedział św. Faustynie te słowa

Na drugi dzień po Komunii św. usłyszałam głos: - córko…

Rakolekcje w Brańszczyku - Świadectwo

Dla słabych stałem się jak słaby, by pozyskać słabych. Stałem się wszystkim dla wszystkich
(1 Kor 9,22 )


Witajcie moja refleksja po Brańszczyku 4 turnus.

Nie odważyłem się, chociaż pragnąłem tego w sercu, na ostatniej Mszy Świętej powied...zieć jak przeżyłem rekolekcje, więc teraz postanowiłem napisać co czułem przez te dni.

Na początku nie mogłem zaaklimatyzować się, nie moc, brak sił, nie chęć przyjazdu, robiła swoje, nie miałem na nic siły. Codzienna Msza Święta pomagała mi, konferencje, rozmowy, modlitwy zaczęły otwierać mnie na miłość Bożą i bliźniego. po kilku dniach odezwałem się do pierwszych wolontariuszy i zapoznałem się z nimi, później przyszedł czas by gadać z osobami chorymi, podopiecznymi, niektórzy nie mówią, są leżącymi na wózku, ja przy nich byłem tzw. zdrowy, mimo chorób które mam, a tyle razy narzekałem, a inni cierpią gorzej. Kochani podopieczni Bóg jest z Wami, ze mną, z tymi którzy cierpią, z tymi którzy pomagają cierpiącym… W każdym człowieku, jest sam Jezus,…