Przejdź do głównej zawartości

Modlitwa zmienia całe nasze życie, więc módlmy się

Witam wszystkich!

Dziś już piątek, nie długo sobota, niedziela...
ja dziś dobrze się czuję, wstałem o 7 mej, miałem trochę wiadomości na facebooku, więc odpisałem, dziękuję tym wszystkim co chcą pomóc, bardzo to miłe, że jest trochę dobrych przyjaciół..
dziś ciśnienie w normie 130/94 tętno 90, cukier 107, bardzo dobry...
czuję się, jak pisałem dobrze, dużo mi pomaga rozmowa z Andrzejem, Piotrkiem, jest na razie wszystko ok...
nie wiem nie mam dziś wenny twórczej, ciężko mi idzie napisanie tego posta, ale postaram się coś napisać..
wczoraj nie pojechaliśmy do Kościoła, na Msze Św. i spowiedź, może dziś uda się, po prostu Andrzej zachorował i tak było..
dziś u nas bardzo ciepło, słońce od rana świeci, lubię taką pogodę..
w niedzielę u nas poświęcenie kapliczki, żeby tylko pogoda dopisała, ale jak będzie to trudno..
dziś 10 ty dzień Nowenny pompejańskiej, szybko leci, jeszcze nie odmawiałem modlitw za duszyczki w czyśćcu cierpiące, za raz to zrobię.
Proszę Was o jedno, módlcie się całym sercem i duszą, to daje wytchnienie.
Wiara w modlitwie jest bardzo ważna, dlatego z wiarą módlcie się Różańcem, Koronką do Miłosierdzia Bożego, proście o wszystko, a Pan Bóg da Wam dary...
we wszystkich sytuacjach życia rozmawiajcie z Jezusem, czy to dobre czy złe, wtedy jest łatwiej podjąć decyzje..
gdy upadniecie, podnieście się, Jezus na Drodze Krzyżowej też upadał ale podnosił się, Wy i ja też tak róbmy...
Kochajcie Maryję, Ona nam dała Jezusa, więc modlitwy do Maryi to modlitwy do Jezusa, Kochajcie i dajcie się kochać, Maryja Was nie opuści, daję słowo, bo ja każdego dnia czuję Jej obecność, i wierzę że przyjdzie po mnie w godzinę mojej śmierci, Wam też tego życzę...
tyle o wierze, pamiętajcie modlitwa zmienia świat, a świat potrzebuje bardzo modlitwy, bo ginie, pomóżmy zmienić bieg historii...

tak to po za tym, chciałem Was prosić o pomoc w zbiórce na protezę lub wysłania sms, pomagającego mi w rehabilitacji wszystkie dane do konta i sms będzie w poniższym linku, dziękuję tym, którzy pomogą

https://zrzutka.pl/proteza-udowa-nogi

Proszę o pomoc, bo czasami finansowo mi ciężko, najgorzej leki, które drogo kosztują, jeden lek kosztuje 140 zł, a w msc biorę 4 opakowania tego leku, do tego insulina, kilka leków na nadciśnienie, depreje, inne
pomóżcie jak to może
dziękuję
pozdrawiam






Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Proszę o modlitwę, bo potrzebuję Jej

Witajcie Drodzy!!!!

zbieram się do napisania kolejnego postu.
Dziś rano wstałem 7.15 nie mogłem spać, jak zwykle zmierzyłem cukier 132 bardzo dobry, ciśnienie 150/100 tętno 129 arytmia, ta arytmia mnie wykończy.. ale tak szybko nie poddam się...
dziś, teraz lepiej czuję się, ostatnio trochę przytyłem, bo było jedzenia a apetyt mi wrócił, jeszcze 3 tygodnie temu nic nie jadłem przez 7 dni, tylko jak insulinę przyjmowałem, brałem jeden tafelek czekolady, by cukier nie spadł...
tak czasami mam, że mam wstręt do jedzenia, ale teraz jem za trzech ha ha, ale już organizm, przyzwyczaja się do mniejszych posiłków, muszę schudnąć bo 29 maja wizyta u diabetologa, i dlatego trzeba mniej ważyć, bo Pani doktor śmieje się ze mnie...
u tej Pani doktor w Ostrowcu Św. najlepiej czuję się, jest kochającą i wspaniałą osobą, czuję się u niej jak w domu..
teraz w tle leci muzyka i relaksuję się, by by dzień był dobry, bo ostatnio było tak sobie, ale to opisywałem...
urodziny Msza Święta poprawiły mi nastr…

Moje urodziny wspomnienia i refleksje

Siedzę teraz przed komputerem...
wspominam moje urodziny 9 maja, były takie sobie w złej atmosferze, ale przeżyłem to jakoś, było dane tak, więc nie ma co psuć...
widać tak miało być, źle tego dnia czułem się, pomimo pięknych życzeń, 20 osób dzwoniło, 75 opublikowało życzenia na facebooku, dużo przyszło pocztą, dziękuję każdemu za pamięć troskę, jest mi miło bardzo za te piękne gesty miłości i dane sercu radości...
było źle ale dlatego że leków systematycznie nie brałem, do tego kłopoty, które były blisko mnie ale na razie jest bardzo dobrze....
13 maja miałem Msze Świętą, w intencji urodzin, do tego mała imprezka, było 16 osób, sama rodzina moja i Andrzeja...
było przepięknie dostałem prezenty, kwiaty od Andrzeja i Asi, dziękuję bardzo za te gesty dobroci..
po za tym czuję się ostatnio osamotniony, mam przyjaciół, ale moja psychika poddaje się...
jest mi ciężko, ale nie tylko ja tak mam, jest wiele osób cierpiących na depresje...
czasami bardzo mi się chce krzyczeć, ale ust nie otwor…

Takie jest życie raz na górze, raz na dole...

Mam chwilkę by do Was drodzy napisać..
na początku przepraszam za błędy stylistyczne i ortograficzne ale taki mam sposób pisania, więc nie raz nie łatwo je wychwycić, ale przepraszam...
dziś wstałem 6.45 rano, nie mogłem już spać, zmierzyłem ciśnienie 140/110 tętno 126 znów arytmia
cukier 143, nie za wysoki...
tak jak wczoraj pisałem proszę o modlitwę, bo czasami jest ciężko w moim życiu, przychodzą złe chwile, i ciężko mi na duszy i ciele..
czuję że wiele osób modli się za mnie, to mi dodaje odwagi by walczyć...
tak to jest nie raz strasznie, męczą mnie złe myśli, jest mi nie dobrze, dziś rano wymiotywałem, ale tak czasami mam od wysokiego ciśnienia, złego nastroju, cukrzycy...
zbieram środki na protezę ale nic nie idzie do przodu, nikt nie chce pomóc, rozumiem to, trudno takie życie, nie gniewam się, bo nie ma o co, czasami jest się na górze raz na dole, teraz jestem na dole
przy wszystkim trzyma mnie modlitwa, i wiara, więc nie poddaję się, po prostu tak ma być
modlę się codziennie…