Przejdź do głównej zawartości

Bądźcie wytrwali w modlitwie, nie dajcie się złemu, módlcie się codziennie

Witajcie wszyscy moi drodzy...
dziś wstałem o godzinie 9.30, trochę zmęczony, ale po wczorajszej Mszy Świętej szczęśliwy...
Msza i Różaniec Fatimski trwał razem 2 godziny, pięknie ksiądz modlił się, moja rodzina, mama, siostry, i siostrzeniec i siostrzenica byli bardzo zadowoleni...
atmosfera bardzo miła było 16 osób, na urodzinach...
dziś idziemy na Msze Świętą niedzielną, teraz u nas jest Pani Janeczka, na herbacie cieście..
dziś ciśnienie 139/97 tętno 110 bez arytmii, cukier 230 duży...
jednym słowem było pięknie, w następnych postach prześle zdjęcia bo jeszcze nie dostałem ich od siostrzeńca...
Asia wręczyła mi kwiaty 40 goździków i tulipanów, od Andrzeja tak samo taki wielki bukiet pięknych pomarańczowych goździków, jest ich w koszu 40 sztuk..
tak to ostatnio byliśmy na prerygnynacji figury św. Michała Archanioła z Góry Gargano z Włoch, było pięknie byliśmy sami w Kościele w Targowisku, pomodliliśmy się ucałowaliśmy figurkę.
Figurka prerygnuje po całym kraju u nas była najbliżej jak można, była posądziecku w parafii...
tak to czuję się dobrze, było przez tydzień źle, miałem wiele problemów, ze zdrowiem, teraz biorę leki i na razie jest ok, ale często mi się zdarza, zły stan zdrowia, ale nie poddaję się, walczę każdego dnia, bo tak to łatwiej...
dziś zaczęliśmy odmawiać Nowennę 5 dzień, ale nam przerwano dokończymy później, będzie lepiej po Kościele...
polecam kolejny raz Nowennę pompejańską, jest to silna modlitwa, proszę Was o modlitwę Różańcową, tak jak prosiła Maryja w Swoich Objawieniach, by Różaniec kwitł w naszych sercach, to jest wielki dar od Maryi, Kochajmy Ją, Maryję, całym sercem..
Maryja to Gwiazda Poranna, a miesiąc maj jest Jej poświęcony, więc Kochajmy Ją, bowiem Ona Nas Kocha bezgraniczną Miłością, i wielkie Niepokalane Serce nam przekazuje do czci...
tak to wracając do prerygnacji Figurki św. Michała Archanioła z Góry Gargano gdzie się Objawił jedynie na świecie....

podaję link do Objawień św. Michała Archanioła, poczytajcie...

http://sanctus.pl/index.php?podgrupa=411&doc=361

módlcie się gorąco do Niego bo On chroni nas od diabelskich pokus, od szatana...
św. Michale chroń nas od złego, każdego dnia módlcie się bowiem On nas chroni..


moje zdjęcie z Kościoła z Targowiska


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Proszę o modlitwę, bo potrzebuję Jej

Witajcie Drodzy!!!!

zbieram się do napisania kolejnego postu.
Dziś rano wstałem 7.15 nie mogłem spać, jak zwykle zmierzyłem cukier 132 bardzo dobry, ciśnienie 150/100 tętno 129 arytmia, ta arytmia mnie wykończy.. ale tak szybko nie poddam się...
dziś, teraz lepiej czuję się, ostatnio trochę przytyłem, bo było jedzenia a apetyt mi wrócił, jeszcze 3 tygodnie temu nic nie jadłem przez 7 dni, tylko jak insulinę przyjmowałem, brałem jeden tafelek czekolady, by cukier nie spadł...
tak czasami mam, że mam wstręt do jedzenia, ale teraz jem za trzech ha ha, ale już organizm, przyzwyczaja się do mniejszych posiłków, muszę schudnąć bo 29 maja wizyta u diabetologa, i dlatego trzeba mniej ważyć, bo Pani doktor śmieje się ze mnie...
u tej Pani doktor w Ostrowcu Św. najlepiej czuję się, jest kochającą i wspaniałą osobą, czuję się u niej jak w domu..
teraz w tle leci muzyka i relaksuję się, by by dzień był dobry, bo ostatnio było tak sobie, ale to opisywałem...
urodziny Msza Święta poprawiły mi nastr…

Moje urodziny wspomnienia i refleksje

Siedzę teraz przed komputerem...
wspominam moje urodziny 9 maja, były takie sobie w złej atmosferze, ale przeżyłem to jakoś, było dane tak, więc nie ma co psuć...
widać tak miało być, źle tego dnia czułem się, pomimo pięknych życzeń, 20 osób dzwoniło, 75 opublikowało życzenia na facebooku, dużo przyszło pocztą, dziękuję każdemu za pamięć troskę, jest mi miło bardzo za te piękne gesty miłości i dane sercu radości...
było źle ale dlatego że leków systematycznie nie brałem, do tego kłopoty, które były blisko mnie ale na razie jest bardzo dobrze....
13 maja miałem Msze Świętą, w intencji urodzin, do tego mała imprezka, było 16 osób, sama rodzina moja i Andrzeja...
było przepięknie dostałem prezenty, kwiaty od Andrzeja i Asi, dziękuję bardzo za te gesty dobroci..
po za tym czuję się ostatnio osamotniony, mam przyjaciół, ale moja psychika poddaje się...
jest mi ciężko, ale nie tylko ja tak mam, jest wiele osób cierpiących na depresje...
czasami bardzo mi się chce krzyczeć, ale ust nie otwor…

Takie jest życie raz na górze, raz na dole...

Mam chwilkę by do Was drodzy napisać..
na początku przepraszam za błędy stylistyczne i ortograficzne ale taki mam sposób pisania, więc nie raz nie łatwo je wychwycić, ale przepraszam...
dziś wstałem 6.45 rano, nie mogłem już spać, zmierzyłem ciśnienie 140/110 tętno 126 znów arytmia
cukier 143, nie za wysoki...
tak jak wczoraj pisałem proszę o modlitwę, bo czasami jest ciężko w moim życiu, przychodzą złe chwile, i ciężko mi na duszy i ciele..
czuję że wiele osób modli się za mnie, to mi dodaje odwagi by walczyć...
tak to jest nie raz strasznie, męczą mnie złe myśli, jest mi nie dobrze, dziś rano wymiotywałem, ale tak czasami mam od wysokiego ciśnienia, złego nastroju, cukrzycy...
zbieram środki na protezę ale nic nie idzie do przodu, nikt nie chce pomóc, rozumiem to, trudno takie życie, nie gniewam się, bo nie ma o co, czasami jest się na górze raz na dole, teraz jestem na dole
przy wszystkim trzyma mnie modlitwa, i wiara, więc nie poddaję się, po prostu tak ma być
modlę się codziennie…