Przejdź do głównej zawartości

Maryjo Pani Fatimska módl się za nami - poświęcenie naszej kapliczki

Witajcie Kochani!

ostatnio nie miałem wenny twórczej by napisać, jakoś tak źle czułem się głowa mnie bolała, byłem całkowicie rozbity...
dziś jest troszkę lepiej, dlatego mogę napisać, parę słów..
mierzyłem podstawowe badania cukier 156mg/dl ciśnienie 160/110 puls 100, trochę źle czuję się od tego ciśnienia, ale tak musi być leki dobierają lekarze, może będą skutkować...
wczoraj rozmawiałem z Dawidem chłopakiem, który stracił dwie nogi w wypadku, pogadaliśmy o protezach dziś może przyjdzie mi kosztorys protezy bo chcę zgłosić się do takiego programu PCPR Aktywny samorząd dają 20 tys. na protezę mój wkład 25 tys zł, do tego jest potrzebne 2 kosztorysy, wniosek od lekarza ortopedy lub chirurga wypełnienie dokumentów, tak planuję zrobić tą protezę w lipcu, wcześniej nie uda się, nie mam wkładu własnego... zbiórka na zrzutce idzie opornie ale trudno może coś uzbiera się, jak to może to proszę o pomoc, w zbiórce, podam kolejny raz konto i przejdę do kolejnego tematu

63 1320 1537 3842 9679 3000 0001 Norbert Mendyk

swift poczplp4 iban PL63132015373842967930000001

 POMOC 1155 NA NR 75165 na moją rehabilitację

https://zrzutka.pl/gyjcjc

wracam do innego tematu...
21 maja mieliśmy z Andrzejem prywatne wraz z sąsiadami i przyjaciółmi ważne święto...
była to niedziela godzina 19ta, tego dnia było poświęcenie kapliczki Matki Bożej Fatimskiej i Msza Św. w intencji Błogosławieństwa Bożego dla rodziny Godziszewskich, Mendyków oraz za sąsiadów i przyjaciół...
cudownie było, najpierw odśpiewaliśmy pieśń, przyszło 35 osób i przyjechał proboszcz z wikariuszem, później odśpiewaliśmy majówkę, i było uroczyste poświęcenie figurki w 100-lecie Objawień Fatimskich, później ksiądz wikariusz odprawił przepiękną Msze Świętą...
ksiądz proboszcz poświęcał kapliczkę....
Maryja ma teraz każdego w Swojej obronie, każdy to przyjdzie Ona nad nim będzie czuwała, bo nas bardzo Kocha, jest z nami codziennie...
wczoraj z Panią Janeczką odmówiliśmy przed kapliczką Litanię Loretańską, a my modlimy się Nowenną Pompejańską i Koronką...
ja nadal modlę się za duszyczki w czyśćcu ciepiące i wierzę że Maryja je pociesza i błaga o Niebo dla nich u Swego Syna Jezusa, a Jezus Kocha Mamę i wysłuchuje Jej prośby..
dlatego tak mocno modlę się za te duszyczki, i mam nadzieję że moje marne modlitwy wybłagają chociaż jednej duszyczce Niebo, tak bardzo pragnę by jak najwięcej zbawiło się tych duszyczek to moje marzenie...
wierzę że Pani Fatimska, stojąca w naszym ogrodzie wyjedna tysiącom dusz, Niebo...
kocham bardzo Maryję Jej Niepokalane Serce, bo Ono na końcu czasów zatriumfuje nad całym światem...
Wierzmy że wszystko będzie dobrze że Maryja nas Kocha całym sercem, Maryja prowadzi nas Drodzy do Jezusa, brak mi słów opisać jak Kocham Matkę Bożą, Ona wyjednała mi wiele łask, jest najwspanialszym dziełem Boga...
Kochajmy Naszą  Mamę w Niebie odmawiajcie Różaniec Święty, majówki, Koronkę do Miłosierdzia Bożego, Nowennę pompejańską i modlitwy za duszyczki w czyśćcu cierpiące, proszę o to bardzo...
moim zadaniem jest szerzyć Kult Matki Bożej i Jezusa, dlatego namawiam Was do modlitwy, jeśli westchniecie za mnie chociaż jedną Zdrowaś Maryjo będę Wam wdzięczny...
Dziękuję za łaskę modlitwy...

modlitwa Ojcze Nasz wg. św. Mechtyldy jak odmówiła tę modlitwę podyktowaną przez Pana Jezusa ujrzała mnóstwo Duszyczek w czyśćcu cierpiącym unoszących się do Nieba, odmawiajcie tą modlitwę... proszę o to, kopiujcie rozszerzajcie

OJCZE NASZ św. Mechtyldy za dusze czyśćcowe
Modlitwa o wybawienie dusz czyśćcowych, której podczas objawienia Pan nasz nauczył świętą Mechtyldę. Święta Mechtylda za każdym razem, gdy odmawiała tę modlitwę, widziała legiony dusz czyśćcowych, idących do nieba.

OJCZE NASZ, KTÓRYŚ JEST W NIEBIE. Ojcze niebieski, proszę Cię, przebacz duszom czyśćcowym, że nie kochały Cię ani nie oddały Ci należnej czci; Tobie, ich Panu i Ojcu, któryś przez czystą łaskę uczynił je swymi przybranymi dziećmi. A one- przeciwnie-  z powodu swych grzechów wypędziły Cię z serc, w których tak bardzo chciałeś mieszkać.
Aby zadośćuczynić za te grzechy, ofiaruję Ci miłość i uwielbienie, które Twój wcielony Syn składał Ci w ciągu całego swego ziemskiego życia. I ofiaruję Ci całą pokutę  i zadośćuczynienie, które spełnił i przez które zmazał i odpokutował grzechy ludzi. Amen.
ŚWIĘĆ SIĘ IMIĘ TWOJE. Błagam Cię, najlepszy Ojcze, wybacz duszom czyśćcowym, że nie zawsze godnie czciły Twoje święte Imię, ale często wzywały go na próżno i przez swoje grzeszne życie uczyniły się niegodnymi miana chrześcijan.
Aby zadośćuczynić za popełnione przez nie grzechy, ofiaruję Ci całą cześć, jaką przez swe słowa i czyny oddał Twemu Imieniu Twój umiłowany Syn, w czasie całego swego ziemskiego życia. Amen.
PRZYJDŹ KRÓLESTWO TWOJE. Proszę Cię, najlepszy Ojcze, przebacz duszom czyśćcowym, że nie zawsze dość żarliwie szukały, pragnęły i wprowadzały w życie Twe Królestwo, które jest jedynym miejscem, gdzie panuje prawdziwy odpoczynek i wieczny pokój.
Aby zadośćuczynić, za ich brak gorliwości w czynieniu dobra, ofiaruję Ci najświętsze życzenie Twego Boskiego Syna, który żarliwie pragnął, aby stały się one- one także- dziedzicami Jego Królestwa. Amen.
BĄDŹ WOLA TWOJA, JAKO W NIEBIE, TAK I NA ZIEMI. Proszę Cię, najlepszy Ojcze, przebacz duszom czyśćcowym, że nie zawsze poddawały swoją wolę Twojej, nie szukały we wszystkim wypełnienia Twojej woli, a często żyły i postępowały jedynie według swej własnej woli.
Aby zadośćuczynić za ich nieposłuszeństwo, ofiaruję Ci doskonałe poddanie Twej woli pełnego miłości Serca Twego Boskiego Syna. Poddanie najgłębsze, o którym zaświadczył wobec Ciebie, będąc Ci posłusznym aż do śmierci na krzyżu. Amen.
CHLEBA NASZEGO POWSZEDNIEGO DAJ NAM DZISIAJ. Proszę Cię, najlepszy Ojcze, przebacz duszom czyśćcowym, że nie zawsze przyjmowały sakrament Eucharystii z dostatecznym pragnieniem, a często przyjmowały go bez miłości lub niegodnie, albo nawet zaniedbywały przyjmowanie.
Aby zadośćuczynić za wszystkie popełnione przez nie grzechy, ofiaruję Ci niezwykłą świętość i głęboką kontemplację naszego Pana, Twego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa, jak również żarliwą miłość, z jaką złożył nam ten niezrównany dar. Amen.
ODPUŚĆ NAM NASZE WINY, JAKO I MY ODPUSZCZAMY NASZYM WINOWAJCOM. Proszę Cię, najlepszy Ojcze, wybacz duszom czyśćcowym wszystkie grzechy, które popełniły, ulegając siedmiu grzechom głównym, a także nie chcąc kochać ani wybaczać swoim wrogom.
Aby zadośćuczynić za wszystkie te grzechy, ofiaruję Ci pełną miłości modlitwę, którą skierował do Ciebie za swych wrogów Twój Boski Syn, kiedy był na krzyżu. Amen.
I NIE WÓDŹ NAS NA POKUSZENIE. Proszę Cię, najlepszy Ojcze, przebacz duszom czyśćcowym, że nazbyt często nie opierały się pokusom i namiętnościom, ale podążały za wrogiem wszelkiego dobra i oddawały się żądzom cielesnym.
Aby zadośćuczynić za te wszystkie tak różne, grzechy którymi zawiniły, ofiaruję Ci chwalebne zwycięstwo, które nasz Pan Jezus Chrystus odniósł nad światem, jak również Jego najświętsze życie, Jego pracę i trudy, Jego cierpienie i okrutną śmierć. Amen.
ALE NAS ZBAW ODE ZŁEGO. I od wszystkich kar, przez zasługi Twego umiłowanego Syna, i prowadź nas, jak również dusze czyśćcowe, do wiecznej chwały Twego królestwa, które oznacza Ciebie. Amen.


 Msza Święta
 Poświęcenie kapliczki





nasza kapliczka 
Maryjo Pani Fatimska módl się za nami

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Proszę o modlitwę, bo potrzebuję Jej

Witajcie Drodzy!!!!

zbieram się do napisania kolejnego postu.
Dziś rano wstałem 7.15 nie mogłem spać, jak zwykle zmierzyłem cukier 132 bardzo dobry, ciśnienie 150/100 tętno 129 arytmia, ta arytmia mnie wykończy.. ale tak szybko nie poddam się...
dziś, teraz lepiej czuję się, ostatnio trochę przytyłem, bo było jedzenia a apetyt mi wrócił, jeszcze 3 tygodnie temu nic nie jadłem przez 7 dni, tylko jak insulinę przyjmowałem, brałem jeden tafelek czekolady, by cukier nie spadł...
tak czasami mam, że mam wstręt do jedzenia, ale teraz jem za trzech ha ha, ale już organizm, przyzwyczaja się do mniejszych posiłków, muszę schudnąć bo 29 maja wizyta u diabetologa, i dlatego trzeba mniej ważyć, bo Pani doktor śmieje się ze mnie...
u tej Pani doktor w Ostrowcu Św. najlepiej czuję się, jest kochającą i wspaniałą osobą, czuję się u niej jak w domu..
teraz w tle leci muzyka i relaksuję się, by by dzień był dobry, bo ostatnio było tak sobie, ale to opisywałem...
urodziny Msza Święta poprawiły mi nastr…

Moje urodziny wspomnienia i refleksje

Siedzę teraz przed komputerem...
wspominam moje urodziny 9 maja, były takie sobie w złej atmosferze, ale przeżyłem to jakoś, było dane tak, więc nie ma co psuć...
widać tak miało być, źle tego dnia czułem się, pomimo pięknych życzeń, 20 osób dzwoniło, 75 opublikowało życzenia na facebooku, dużo przyszło pocztą, dziękuję każdemu za pamięć troskę, jest mi miło bardzo za te piękne gesty miłości i dane sercu radości...
było źle ale dlatego że leków systematycznie nie brałem, do tego kłopoty, które były blisko mnie ale na razie jest bardzo dobrze....
13 maja miałem Msze Świętą, w intencji urodzin, do tego mała imprezka, było 16 osób, sama rodzina moja i Andrzeja...
było przepięknie dostałem prezenty, kwiaty od Andrzeja i Asi, dziękuję bardzo za te gesty dobroci..
po za tym czuję się ostatnio osamotniony, mam przyjaciół, ale moja psychika poddaje się...
jest mi ciężko, ale nie tylko ja tak mam, jest wiele osób cierpiących na depresje...
czasami bardzo mi się chce krzyczeć, ale ust nie otwor…

Takie jest życie raz na górze, raz na dole...

Mam chwilkę by do Was drodzy napisać..
na początku przepraszam za błędy stylistyczne i ortograficzne ale taki mam sposób pisania, więc nie raz nie łatwo je wychwycić, ale przepraszam...
dziś wstałem 6.45 rano, nie mogłem już spać, zmierzyłem ciśnienie 140/110 tętno 126 znów arytmia
cukier 143, nie za wysoki...
tak jak wczoraj pisałem proszę o modlitwę, bo czasami jest ciężko w moim życiu, przychodzą złe chwile, i ciężko mi na duszy i ciele..
czuję że wiele osób modli się za mnie, to mi dodaje odwagi by walczyć...
tak to jest nie raz strasznie, męczą mnie złe myśli, jest mi nie dobrze, dziś rano wymiotywałem, ale tak czasami mam od wysokiego ciśnienia, złego nastroju, cukrzycy...
zbieram środki na protezę ale nic nie idzie do przodu, nikt nie chce pomóc, rozumiem to, trudno takie życie, nie gniewam się, bo nie ma o co, czasami jest się na górze raz na dole, teraz jestem na dole
przy wszystkim trzyma mnie modlitwa, i wiara, więc nie poddaję się, po prostu tak ma być
modlę się codziennie…