Przejdź do głównej zawartości

Kochać to znaczy poświęcać Swoje życie, dla innych - módlmy się za duszyczki w czyśćcu cierpiące

Dzień dobry, witam wszystkich!
Trochę minęło zanim postanowiłem napisać, nie to że nie chciało mi się po prostu nie mogłem napisać...
czułem się przez te dni różnie, raz lepiej raz gorzej, ale w sumie to dobrze się czuję, dużo pomaga mi modlitwa..
mam wiele problemów, które niszczą me życie, ale walczę nie poddaję się, moim marzeniem jest chodzić o protezie, już robiłem kosztorysy, i będę robił protezę w Białymstoku, tamta oferta jest najlepsza, nadal zbieram na zrzutce finanse, jak ktoś chce wpłacić parę złotych to śmiało linki są w wcześniejszych postach...
ja dziś miałem ciśnienie 140/90 cukier 100 bardzo dobry
jak wspominałem modlitwa trzyma mnie przy życiu i funkcjonowaniu, ostatnio bardzo często modlę się, liturgią godzin, Nowenną pompejańską, Koronką do Miłosierdzia Bożego, i za duszyczki w czyśćcu cierpiące...
proszę Was módlcie się za te duszyczki ofiarowujcie Msze Świętą a One w dniu Waszej śmierci przyjdą po Was i zabiorą Was do Nieba, wiem to i czuję ich obecność codziennie...
ja modlę się za duszyczki już od 5 lat, i złożyłem akt ofiarowania za nie i przyrzekłem rozszerzać modlitwy za nie, dlatego piszę,  w internecie można znaleźć dużo modlitw za te kochane duszyczki
proszę Was ofiarowujcie Swoje cierpienia za te ukochane dusze, bowiem my żyjący możemy tylko im pomóc One już sobie nie mogą pomóc, módlcie się tak żeby chociaż jedna duszyczka otrzymała Niebo, a Ona będzie wstawiać się za Wami u Boga Wszechmogącego w Niebie...
wytrwałości Wam życzę módlcie się, ofiarowujcie Msze Św. za te kochane duszyczki, przed Mszą Św. ofiarowujcie że ta dana Msza będzie za duszyczki w czyśćcu cierpiące o radość Nieba dla nich..
możecie też prosić przez ich wstawiennictwo o wszystko, módlcie się żarliwie z gorącym Sercem...
tego Wam życzę...
kolejną moją prośbą jest byście Kochali bardzo Maryję Niepokalaną, odmawiajcie codziennie Różaniec Święty, i proście Matuchnę Ukochaną o łaski dla Was.
Maryja Wam pomoże ja codziennie prywatnie odmawiam Różaniec Św. a z Andrzejem Nowennę pompejańską dziś 19 ty dzień..
ja bardzo Kocham Maryję, Ona tyle łask dla mnie wyjednała nawet łaskę życia, wyjścia z problemów..
jak się modlimy do Maryi modlimy się do Jezusa... dziś Niedziela więc zacznij pierwszego dnia tygodnia modlitwy do Matki Najświętszej i za duszyczki w czyśćcu cierpiące, do tego dziś obchodzimy w Kościołach w Polsce Wniebowstąpienie, więc warto zacząć dziś modlić się gorąco...
ja Was bardzo proszę o modlitwę za mnie w intencji Bogu wiadomej, westchnijcie do Maryi, duszyczek w czyśćcu cierpiących, Oni Was wysłuchają, proszę o modlitwę, z góry dziękuję..
Kocham bardzo Maryję, duszyczki, kocham bezgraniczną Miłością, bowiem przez miłość, można dostąpić szereg łask Bożych...
modlitwa jest dla mnie wielkim darem, ona daje mi funkcjonować każdego dnia, jest dla mnie siłą, wytrwaniem, radością..
uwielbiam się modlić bowiem bardzo Kocham Boga, Jezusa, Ducha Świętego to jest, moje wyzwanie, dar modlitwy i bardzo pragnął bym byście i Wy uwielbiali Boga, przez Maryję Panienkę cudowną i przez duszyczki w czyśćcu cierpiące...
jutro jedziemy z Andrzejem na tomografię, później z Lublina do Ostrowca Świętokrzyskiego do doktor diabetologa od cukrzycy i później do Mamy na dzień Matki, módlcie się byśmy szczęśliwie wszystko wykonali...
Bóg zapłać za modlitwy...


Podczas jednej z wizji Chrystus przekazał św. Gertrudzie słowa poniższej modlitwy, która,  jak oświadczył, gdy odmawiana jest z miłością i pobożnością, uwalnia za każdym razem z czyśćca tysiąc dusz.

Modlitwa Św. Gertrudy
„Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Najdroższą Krew Boskiego Syna Twego, Pana naszego, Jezusa Chrystusa, w połączeniu ze wszystkimi Mszami Świętymi dzisiaj na całym świecie odprawianymi, za dusze w Czyśćcu cierpiące, za umierających, za grzeszników na świecie, za grzeszników w Kościele powszechnym, za grzeszników w mojej rodzinie, a także moim domu. Amen

 Jeżeli natomiast w jednym miejscu zbierze się 5 osób i odmówi wspólnie powyższą modlitwę 200 razy, to razem przyczynią się one do wybawienia z czyśćca 1 miliona dusz. 




Modlitwy do Maryi

 
Pani Aniołów,
Potężna Niebios Królowo,
Matko Boża i Matko nasza Fatimska;
Tobie Bóg powierzył posłannictwo i władzę,
abyś starła głowę szatana,
i osłaniała swoje ziemskie dzieci
przed jego złowrogim wpływem.
Ciebie Syn Twój a Pan Nasz Jezus Chrystus
dał nam jako Przedziwną Pomoc i Obronę,
Ty zaś, Pełna Ducha Świętego, uzdrawiasz nas
lekarstwem pokuty i orężem modlitwy różańcowej
umacniasz do walki z mocami ciemności.
Prosimy Cię pokornie, rozkaż hufcom anielskim,
aby ścigały złe duchy, stłumiły ich zuchwałość,
a zwalczając je wszędzie, strąciły na dno piekła.
Święci Archaniołowie i Aniołowie,
brońcie nas i strzeżcie nas. Amen
O mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy,
zachowaj nas od ognia piekielnego,
zaprowadź wszystkie dusze do nieba
i dopomóż szczególnie tym,
którzy najbardziej potrzebują Twojego Miłosierdzia.
Najświętsze Serce Jezusa – zmiłuj się nad nami!
Niepokalane Serce Maryi – bądź naszym ratunkiem!

 Matko Boża Fatimska, Matko Chrystusa i Matko ludzi, zginamy przed Tobą kolana jak Łucja, Hiacynta i Franciszek. Podnosimy swój wzrok w Twoją stronę, by dostrzec Twoje dobre oczy, oczy przychylne każdemu, oczy pełne miłości i wyrozumienia, ale też oczy pełne trwogi i lęku. 
Ty, pełna łaski, zaglądnij do naszych oczu zasmuconych grzechem, oczu ziejących nie raz brakiem miłości do drugiego człowieka. 
Tyle razy pomagałaś nam w różnych trudnych sytuacjach rodzinnych i osobistych. W chwilach wielkich zagrożeń, uprosiłaś ratunek dla Kościoła i naszej Ojczyzny. Od Ciebie wielokrotnie odchodziliśmy pojednani z Twoim Synem a naszym Zbawicielem. 
Dzisiaj znów prosimy Cię o szczególne łaski … Wierzymy, że nie odejdziemy stąd nie zostawszy przez Ciebie wysłuchani. Nie odejdziemy bez Twojego ciepłego spojrzenia. Poprzez Ciebie prosimy Jezusa, Twojego Syna, w swej łaskawości niech nas wysłucha, niech uwolni od grzechu, niech przymnoży nam wiary, nadziei i miłości. 
Matko Jezusa, Matko z Fatimy, Ucieczko grzeszników, Matko pokoju, nasza Matko – wstawiaj się za nami Amen.











 DUSZYCZKI W CZYŚĆCU CIERPIĄCE


Komentarze

  1. Dlaczego nie modlić się do samego Boga, a nie stworzenia? Tak, wierzę, że Chrystus jest Bogiem, lecz Słowo Boże mówi, że jest też pośrednikiem. To wystarczy.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Proszę o modlitwę, bo potrzebuję Jej

Witajcie Drodzy!!!!

zbieram się do napisania kolejnego postu.
Dziś rano wstałem 7.15 nie mogłem spać, jak zwykle zmierzyłem cukier 132 bardzo dobry, ciśnienie 150/100 tętno 129 arytmia, ta arytmia mnie wykończy.. ale tak szybko nie poddam się...
dziś, teraz lepiej czuję się, ostatnio trochę przytyłem, bo było jedzenia a apetyt mi wrócił, jeszcze 3 tygodnie temu nic nie jadłem przez 7 dni, tylko jak insulinę przyjmowałem, brałem jeden tafelek czekolady, by cukier nie spadł...
tak czasami mam, że mam wstręt do jedzenia, ale teraz jem za trzech ha ha, ale już organizm, przyzwyczaja się do mniejszych posiłków, muszę schudnąć bo 29 maja wizyta u diabetologa, i dlatego trzeba mniej ważyć, bo Pani doktor śmieje się ze mnie...
u tej Pani doktor w Ostrowcu Św. najlepiej czuję się, jest kochającą i wspaniałą osobą, czuję się u niej jak w domu..
teraz w tle leci muzyka i relaksuję się, by by dzień był dobry, bo ostatnio było tak sobie, ale to opisywałem...
urodziny Msza Święta poprawiły mi nastr…

Moje urodziny wspomnienia i refleksje

Siedzę teraz przed komputerem...
wspominam moje urodziny 9 maja, były takie sobie w złej atmosferze, ale przeżyłem to jakoś, było dane tak, więc nie ma co psuć...
widać tak miało być, źle tego dnia czułem się, pomimo pięknych życzeń, 20 osób dzwoniło, 75 opublikowało życzenia na facebooku, dużo przyszło pocztą, dziękuję każdemu za pamięć troskę, jest mi miło bardzo za te piękne gesty miłości i dane sercu radości...
było źle ale dlatego że leków systematycznie nie brałem, do tego kłopoty, które były blisko mnie ale na razie jest bardzo dobrze....
13 maja miałem Msze Świętą, w intencji urodzin, do tego mała imprezka, było 16 osób, sama rodzina moja i Andrzeja...
było przepięknie dostałem prezenty, kwiaty od Andrzeja i Asi, dziękuję bardzo za te gesty dobroci..
po za tym czuję się ostatnio osamotniony, mam przyjaciół, ale moja psychika poddaje się...
jest mi ciężko, ale nie tylko ja tak mam, jest wiele osób cierpiących na depresje...
czasami bardzo mi się chce krzyczeć, ale ust nie otwor…

Takie jest życie raz na górze, raz na dole...

Mam chwilkę by do Was drodzy napisać..
na początku przepraszam za błędy stylistyczne i ortograficzne ale taki mam sposób pisania, więc nie raz nie łatwo je wychwycić, ale przepraszam...
dziś wstałem 6.45 rano, nie mogłem już spać, zmierzyłem ciśnienie 140/110 tętno 126 znów arytmia
cukier 143, nie za wysoki...
tak jak wczoraj pisałem proszę o modlitwę, bo czasami jest ciężko w moim życiu, przychodzą złe chwile, i ciężko mi na duszy i ciele..
czuję że wiele osób modli się za mnie, to mi dodaje odwagi by walczyć...
tak to jest nie raz strasznie, męczą mnie złe myśli, jest mi nie dobrze, dziś rano wymiotywałem, ale tak czasami mam od wysokiego ciśnienia, złego nastroju, cukrzycy...
zbieram środki na protezę ale nic nie idzie do przodu, nikt nie chce pomóc, rozumiem to, trudno takie życie, nie gniewam się, bo nie ma o co, czasami jest się na górze raz na dole, teraz jestem na dole
przy wszystkim trzyma mnie modlitwa, i wiara, więc nie poddaję się, po prostu tak ma być
modlę się codziennie…