Przejdź do głównej zawartości

Pomóżcie nam chodzić

Witajcie wszyscy!
postanowiłem dziś napisać post w drugi dzień Święta Zesłania Ducha Świętego, wczoraj była wielka uroczystość Zesłanie Ducha Świętego, byliśmy w Kościele na 17 tą...
tak w ogóle jak się czuję
czasami dobrze czasami źle, potrzebuję Waszych modlitw bo inaczej nic się nie uda...
ciśnienie mam dobre 130/90 cukry to 115/127/166/142/156/201/ w nocy dziś miałem tylko 12 cukru zapadłem w śpiączkę podawany był mi glucagen jeszcze gdyby cukier spadł niżej byłoby po mnie, poniżej 10 nie ma już ratunku, dobrze że Andrzej obudził się i zobaczył że mam drgawki i jestem nieprzytomny, ja nie czuję spadku cukru we śnie, dziś wezmę mniej jednostek insuliny na noc bym nie umarł, ale jak taka jest wola Boża bym zmarł, to niech będzie uwielbione Jego imię...
tak to wyglądało
boję się nocy, dziś nie śpię od 3 rano, jestem zmęczony, nadzieję daje mi tylko modlitwa..
modlę się za każdego którego spotkałem w swoim życiu, za przyjaciół, nieprzyjaciół, za dobrodziejów
potrzebuję Waszego wsparcia, w zbiórce na protezę, już o to prosiłem, ale jeszcze raz spróbuję może ktoś zechce wpłacić byłbym wdzięczny, bo mógłbym spełnić swoje marzenie biegać, tak jak w szkołach do których chodziłem zajmowałem wysokie miejsca koszt takiej protezy to 30000 zł, bym mógł na niej chodzić i biegać
podam niżej szczegóły, trochę pozmieniałem niektóre fragmenty w opisie zrzutki pisałem to co czuję, jak u mnie jest poczytajcie proszę i jak chcecie wpłaćcie podam też namiar na zrzutkę mojego opiekuna Andrzeja, on zbiera na protezę podudzia, bo też potrzebuje nowej protezy bo ta co ma zniszczyła się...
kto nie chce wpłacać na konto zrzutki, bo pobierają 3 zł, podam moje i Andrzeja konto jest wspólne, można wpłacać każdy grosz się liczy...
pomóżcie nam drodzy

https://zrzutka.pl/proteza-udowa-lewej-nogi-gyjcjc

zrzutka Andrzeja

https://zrzutka.pl/u9ajnt

konto 63 1320 1537 3842 9679 3000 0001 Norbert Mendyk, Andrzej Godziszewski

dla przelewów zagranicznych
swift poczplp4  IBAN PL63132015373842967930000001

dziękuję za pomoc

pomóżcie nam według serca każdy grosz się liczy, pomóżcie nam chodzić...
Pozdrawiam Norbert

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Proszę o modlitwę, bo potrzebuję Jej

Witajcie Drodzy!!!!

zbieram się do napisania kolejnego postu.
Dziś rano wstałem 7.15 nie mogłem spać, jak zwykle zmierzyłem cukier 132 bardzo dobry, ciśnienie 150/100 tętno 129 arytmia, ta arytmia mnie wykończy.. ale tak szybko nie poddam się...
dziś, teraz lepiej czuję się, ostatnio trochę przytyłem, bo było jedzenia a apetyt mi wrócił, jeszcze 3 tygodnie temu nic nie jadłem przez 7 dni, tylko jak insulinę przyjmowałem, brałem jeden tafelek czekolady, by cukier nie spadł...
tak czasami mam, że mam wstręt do jedzenia, ale teraz jem za trzech ha ha, ale już organizm, przyzwyczaja się do mniejszych posiłków, muszę schudnąć bo 29 maja wizyta u diabetologa, i dlatego trzeba mniej ważyć, bo Pani doktor śmieje się ze mnie...
u tej Pani doktor w Ostrowcu Św. najlepiej czuję się, jest kochającą i wspaniałą osobą, czuję się u niej jak w domu..
teraz w tle leci muzyka i relaksuję się, by by dzień był dobry, bo ostatnio było tak sobie, ale to opisywałem...
urodziny Msza Święta poprawiły mi nastr…

Moje urodziny wspomnienia i refleksje

Siedzę teraz przed komputerem...
wspominam moje urodziny 9 maja, były takie sobie w złej atmosferze, ale przeżyłem to jakoś, było dane tak, więc nie ma co psuć...
widać tak miało być, źle tego dnia czułem się, pomimo pięknych życzeń, 20 osób dzwoniło, 75 opublikowało życzenia na facebooku, dużo przyszło pocztą, dziękuję każdemu za pamięć troskę, jest mi miło bardzo za te piękne gesty miłości i dane sercu radości...
było źle ale dlatego że leków systematycznie nie brałem, do tego kłopoty, które były blisko mnie ale na razie jest bardzo dobrze....
13 maja miałem Msze Świętą, w intencji urodzin, do tego mała imprezka, było 16 osób, sama rodzina moja i Andrzeja...
było przepięknie dostałem prezenty, kwiaty od Andrzeja i Asi, dziękuję bardzo za te gesty dobroci..
po za tym czuję się ostatnio osamotniony, mam przyjaciół, ale moja psychika poddaje się...
jest mi ciężko, ale nie tylko ja tak mam, jest wiele osób cierpiących na depresje...
czasami bardzo mi się chce krzyczeć, ale ust nie otwor…

Takie jest życie raz na górze, raz na dole...

Mam chwilkę by do Was drodzy napisać..
na początku przepraszam za błędy stylistyczne i ortograficzne ale taki mam sposób pisania, więc nie raz nie łatwo je wychwycić, ale przepraszam...
dziś wstałem 6.45 rano, nie mogłem już spać, zmierzyłem ciśnienie 140/110 tętno 126 znów arytmia
cukier 143, nie za wysoki...
tak jak wczoraj pisałem proszę o modlitwę, bo czasami jest ciężko w moim życiu, przychodzą złe chwile, i ciężko mi na duszy i ciele..
czuję że wiele osób modli się za mnie, to mi dodaje odwagi by walczyć...
tak to jest nie raz strasznie, męczą mnie złe myśli, jest mi nie dobrze, dziś rano wymiotywałem, ale tak czasami mam od wysokiego ciśnienia, złego nastroju, cukrzycy...
zbieram środki na protezę ale nic nie idzie do przodu, nikt nie chce pomóc, rozumiem to, trudno takie życie, nie gniewam się, bo nie ma o co, czasami jest się na górze raz na dole, teraz jestem na dole
przy wszystkim trzyma mnie modlitwa, i wiara, więc nie poddaję się, po prostu tak ma być
modlę się codziennie…