Posty

Wiara jest nadzieją na zwycięstwo Faith is hope for victory

Obraz
  Witajcie drodzy!   postanowiłem coś napisać chociaż jestem ciężko zmęczony, w nocy znowu miałem niedocukrzenie spadł mi cukier do 45 mg/dl, miałem padaczkę,  Andrzej podał mi 2 glucageny dopiero odzyskałem świadomość i wypiłem kilka łyków coli i zjadłem 2 łyżeczki miodu, by dojść do siebie, tak więc od 3 rano nie śpię, jestem strasznie zmęczony trochę spałem, odpoczywałem w fotelu... jakoś to życie będzie szło naprzód wielu cukrzyków ma niedocukrzenia tzw hipoglikemia, niski cukier we śnie ja tego nie czuję, i po prostu tak się dzieje cukier spada aż do utraty świadomości poniżej 10mg/dl to śmierć...   dobra wróciłem z tej przygody cało, teraz mam cukru 196 mg/dl, wcześniej miałem różne cukry 230, 114, 145, 169... i tak wyliczać można   teraz nie dawno modliłem się Koronką do Miłosierdzia Bożego.. wracając do tematu pomodliłem się rano modliłem się w różnych intencjach tych wszystkich, którzy mnie o to prosili, wysłałem prośby modlitewn...

Wzloty i upadki Ups and downs

Obraz
  Dzień dobry Kochani!!!    Dziś 19 lutego 2020 roku.      Jakie jest życie      jedni mają dobrze, są zdrowi, nie wydają na leki, leczenie, a nie którzy jak ja czy wy, musimy płacić drogo za leki, plus jeszcze lekarze, nie raz prywatnie i to kosztuje tyle, że nie mamy z czego żyć, to jest tragedia ludzi chorych.. dlatego leczenie, dojazdy do lekarzy, to kwota wydawana na to, jest straszna, aż mnie przeraża,  tyle trzeba było opłacić, za same leczenie, a gdzie życie i z tym związane opłaty, teraz wiem, dlaczego, taki dług widnieje w aptece i dochodzą kolejne opłaty, to jest karygodne, by w naszym kraju, tak traktować chorych, leczących się...  Państwo, nie robi nic, by pomóc nam, nawet nie raz skazuje nas, na powolne umieranie, bowiem, wszędzie resorty znajdują pieniądze, na oświatę, wojsko, ale na służbę zdrowia nie, jesteśmy na końcu rankingu, w UE, według PKB na leczenie.....

Martwy Anioł Dead angel

Obraz
BYŁEM SAM...  Nie raz patrzymy w lusterko i myślimy my to, czy nie my... ja tak czasami mam..  sam nie wiem, kim jestem, dokąd idę, skąd idę, i jak zwykle ...  kim jestem..  są pytania, bez braku odpowiedzi.. ale czasami, odpowiedź, jest prosta, ja jestem zwykłym człowiekiem, z moją przeszłością, teraźniejszością, przyszłością, mam swoje wzloty i upadki, czasami mam bardzo dobre dni, czasami okropne, to wszystko zależne, jest od tego, jak mnie traktują inni ludzie, jak traktuje mnie rodzina, bliscy, oraz jak ja traktuję siebie, bo najważniejsza jest miłość do siebie, bez tego ani rusz, musimy czasami stawić czoło wyzwaniom, troską, problemom.. a ja ostatnio mam ich bardzo dużo, cierpię strasznie, kilka tygodni temu kłótnia na całego z moja rodziną, co skutkowało, ciężkimi krzykami, płaczem, wyzwiskami, ja tego nie chciałem robić, to od nich wyszedł telefon i teraz po tym co się stało, mija już kolejny tydzień i całym ośrodkiem kłót...